Jak dziś reklamować kancelarię prawną?

Jak dziś reklamować kancelarię prawną? fot. PeopleImages.com - Yuri A / Shutterstock.com

Jak reklamować kancelarię, tak aby zawsze mieć klientów (ale tylko tych rentownych!), a jednocześnie być pięknym, bogatym i spełnionym? – zapytał agencję marketingową niejeden prawnik. Cóż, choć odpowiedź na to pytanie nie jest prosta (i jak zawsze w branży – to zależy!) istnieje kilka rodzajów działań, które warto podjąć. A czasami nawet trzeba. 

Co zatem należy robić, a czego unikać, aby z sukcesem (a jednocześnie profesjonalnie i zgodnie z branżowymi zasadami) promować działalność kancelarii? Sprawdźmy. 

Marketing? Olaboga, czy tak można?!

Nie zliczymy, ile razy w naszej agencji spotkaliśmy się ze stwierdzeniem, że prawnik przecież nie może się reklamować, więc my poprosimy tylko o prostą stronę WWW i nic więcej!

To nie do końca prawda. Stwierdzenie, że działań kancelarii nie można promować w ogóle, jest niedopowiedzeniem – treść kodeksów etyki (jak to u prawników bywa!) jest różnie interpretowana. Kluczowy jest sposób, w jaki realizujemy działania marketingowe.

Pytanie o możliwości prawników w zakresie reklamy nie powinno więc brzmieć czy można, a raczej: jak można

Potrzebę liberalizacji zasad dotyczących reklamy dostrzegają już nie tylko przedstawiciele zawodu, ale również samorządy. W maju 2023 roku przyjęto uchwałę zmieniającą Kodeks Etyki Adwokackiej. W skrócie: zniosła ona zakazy dotyczące korzystania z informacji handlowej przez adwokatów. Choć oceny tego aktu przez prawników w praktyce okazały się różne, nie można zaprzeczyć, że jest on materializacją zachodzących zmian. 

Jest 2023 rok. Prawnicy uświadomili sobie, że działają na rynkowych zasadach, a archaiczne przepisy w zakresie etyki utrudniają im prowadzenie biznesu – bo umówmy się, poczuciem misji ZUS-u i podatków nie zapłacimy. Pracowników też trudno w ten sposób opłacić. I tu właśnie wkracza potrzeba pozyskiwania nowych klientów, w której to realizacji pomaga marketing. 

Standardy są okej… 

Liczba działań marketingowych, jakie mogą podjąć kancelarie, zwiększa się z roku na rok. Większość prawników woli jednak – całkiem słusznie – nie porywać się od razu z przysłowiową motykę na słońce (choć w tym przypadku może raczej bardziej z togą na klientów!). Oczywiście można zacząć od działań całkiem podstawowych. Ich konsekwentna i przemyślana realizacja da doskonałe efekty, skutkujące zadawaniem sobie pytania: Dlaczego zabrałem(-am) się za to tak późno?!

Strona internetowa

Dobra strona internetowa to nie tylko wizytówka. Nowoczesne witryny (bez stockowych fotografii!) nie tylko zachęcają klientów do kontaktu, ale pracują na markę kancelarii, budując jej profesjonalizm. Od lat jest to pierwsza rzecz, w którą warto zainwestować i mało prawdopodobne jest, aby w najbliższej przyszłości uległo to zmianie. 

Social media

Kancelarie powinny być obecne w social mediach – ale nie we wszystkich, a tych, w których obecni są również ich klienci. W obszarze mediów społecznościowych nie warto działać na oślep, zakładając Facebooka lub TikToka, bo przecież wszyscy mają. Konieczna jest strategia, w tym określenie persony sprzedażowej, jej potrzeb i oczekiwań. Koncepcja be everywhere w przypadku kancelarii się nie sprawdza. Zwykle lepiej postawić na jedno medium, np. na króla branży prawnej, czyli portal LinkedIn i konsekwentną budowę marki w tym miejscu. Sprawdza się to lepiej niż zakładanie na oślep kolejnych kont, nie znając kompletnie specyfiki danego portalu. 

Blog prawniczy

Czy blogi prawnicze są passé? Tak, o ile chcemy pisać bez żadnego planu, wyłącznie na losowe tematy, które interesują tylko nas (i ewentualnie kolegów ze studenckiej ławy) – bez uwzględnienia potrzeb potencjalnych klientów. Blogi pisane zgodnie z zasadami SEO i artykuły będące odpowiedziami na pytania najczęściej zadawane przez odbiorców to nadal doskonały sposób docierania do osób zainteresowanych usługami kancelarii. Ludzie na szczęście nadal bardziej ufają wyszukiwarce Google niż Chatowi GPT. 

Newsletter

Newsletter newsletterowi nierówny – to format wymagający pomysłu. Ale warto! O ile zapewne żaden potencjalny klient nie czeka na osławiony alert prawny, będący nierzadko wyciągiem wprost z nowelizacji, o tyle prawdopodobne jest, że z zainteresowaniem przeczyta praktyczny komentarz do zmian, przygotowany prostym, ludzkim językiem, z wyraźnym wypunktowaniem jego praktycznych skutków. Mailingi budują bliską relację z odbiorcą i zdecydowanie warto uwzględnić je w swoim planie działań. 

Publikacje na branżowych portalach lub branżowej prasie

W sektorze prawnym istnieje kilka wydawnictw oraz kilka portali, na których warto publikować (tak, to dokładnie te portale, o których teraz myślisz). To świetny sposób na budowę marki osobistej lub marki kancelarii. Sprawdzi się w przypadku prawników, dla których naturalną formą jest forma pisemna, a naturalnym środowiskiem – poważne prawniczo-biznesowe miejsca w sieci.

… ale dla efektu WOW niezbędna jest kreatywność 

Strona WWW i social media to już za mało? Nie brakuje prawników, którzy od marketingu oczekują efektu WOW – i słusznie, do ambitnych świat należy! Aby jednak móc go osiągnąć, podstawowe działania mogą nie wystarczyć. Oto kilka pomysłów na nietypowe aktywności, które zwykle sprawdzają się w przypadku kancelarii prawnych. 

Udział w branżowych konferencjach, śniadaniach biznesowych i networkingach

Marketing dzieje się nie tylko online. W branży prawnej często wręcz wskazane jest, aby połączyć sferę online i offline (choć oczywiście zależy to od przyjętej strategii). Warto sprawdzić, jakie wydarzenia dzieją się niebawem w naszej okolicy (lub urządzić sobie wycieczkę!). Co ważne, nie należy wykluczać tych mniejszych i mniej prestiżowych eventów. Wszystko zależy od profilu zaproszonych gości – jeśli pasują do naszego targetu, mamy marketingowe bingo. Podczas wydarzeń warto networkować – tak, tak, wielu prawników twierdzi, że nie są w tym najlepsi, ale jak wiadomo, trening czyni mistrza. Udział w konferencjach może być naprawdę przyjemnym i skutecznym sposobem budowy marki kancelarii i zdobywania nowych klientów. 

Organizacja własnych eventów

Czasem prawnicy nie widzą wydarzeń, w których mogliby wziąć udział i jednocześnie zrealizować swoje marketingowe cele. Rozwiązanie? Ambitne – organizacja własnego eventu. Przykładów jest wiele. Może to być biznesowe śniadanie, na które zaprosimy znajomych przedsiębiorców z prośbą, aby zabrali swoich partnerów biznesowych. Mogą to być cykliczne edukacyjne spotkania na dany temat, w trakcie których podzielimy się wiedzą i przedstawimy ofertę. Mogą to być również wieczorne spotkania całkowicie na luzie, przy filiżance kawy lub kieliszku wina, których częścią będzie prezentacja case studies kancelarii. Ludzie lubią spotykać się z innymi ludźmi – po pandemii desperacko tego potrzebujemy. Można pójść tym tropem i działać! 

Podcast

Z doświadczenia wiemy, że prawnicy wolą mówić niż pokazywać się i mówić jednocześnie – stąd formy wideo w tej branży realizowane są stosunkowo rzadko. Ale podcast – podcast to zupełnie inna bajka! Wystarczy prowizoryczne, domowe studio nagrań i pomysł na serię – na dobry początek – kilku odcinków. W branży prawnej nie brakuje przecież ciekawych historii do opowiedzenia. Czasem najlepsze pomysły na dobry marketing przynosi samo życie. 

Community marketing

Marketing społecznościowy to wymagający, ale niezwykle efektywny sport. Budowa społeczności wokół marki kancelarii w obecnych realiach zwykle odbywa się na Facebooku lub LinkedIn w ramach tzw. grup. Jeśli mamy czas i pomysł, aby poprowadzić taką grupę, a jednocześnie – co najważniejsze – zaangażować się merytorycznie, może się to okazać nasz sposób na marketing. 

Gościnne wywiady u zasięgowych twórców internetowych lub w ogólnopolskich mediach

Zawsze warto budować zasięgi własnej marki, ale czasami można też pójść na skróty i skorzystać z wypracowanych już zasięgów innych. Minusy takiego działania? Budżet – to raczej nie będzie rozwiązanie dla prawników, którzy dopiero nieśmiało budują portfel klientów. Plusy? Pod warunkiem dobrego przygotowania do rozmowy – nagranie będzie pracowało na markę kancelarii latami. I to bez żadnych dodatkowych działań z naszej strony. 

Ale u kolegi działa!

Bolączką prawników w kontekście marketingu jest nieuzasadnione kopiowanie konkurencji. A to zmotywuje ich kolega, który właśnie wkroczył na TikToka i szturmem zdobył 10 000 obserwujących, a to dojrzą znajome nazwisko pod artykułem na branżowym portalu, a to podczas sobotniego shoppingu dostrzegą, że konkurencja udziela darmowych porad prawnych w centrum handlowym. Robią, więc znaczy, że to u nich działa. To pewnie zadziała i u mnie. No… 

… niekoniecznie. 

Bezmyślne kopiowanie konkurencji jest surowo zabronione pod groźbą Marketingowego Więzienia Straconych Szans. Nie warto.

Zamiast tego należy dokładnie przeanalizować swoją sytuację, wypracować target i stworzyć plan marketingowy. A że to trudniejsze? No jasne, ale na początku wystarczy wykonać dwie proste czynności. Trzeba usiąść i pomyśleć. Często, myśląc o kopiowaniu działań konkurencji, już na tym etapie – jak mawiał Król Julian – dotrze do nas, że to bez sensu

Systematycznie do celu 

Odpowiedź na tytułowe pytanie o to, jak dziś reklamować kancelarię prawną, można mocno zawęzić i odpowiedzieć krótko: systematycznie. Można mieć najlepszą strategię marketingową, opracowany plan na publikacje, ba! – można mieć nawet wspaniałe nastawienie i niczym internetowy klasyk powtarzać sobie codziennie: Jesteś zwycięzcą! Wszystko to jednak spali na panewce, jeśli zabraknie konsekwencji. I nie, działań nie trzeba wcale prowadzić osobiście, bo wszyscy wiemy, jak jest z czasem w tej branży. Można skorzystać z pomocy agencji lub zatrudnić mityczną dziewczynę od marketingu. Dodawania kolejnych zadań pani z back office nie zalecamy. 

Podsumowując: Lepiej mniej, ale systematycznie. Lepiej mniej, ale mądrzej. Lepiej mniej, ale zgodnie z ze strategią.

Senior Communication Specialist | Tomczak Stanisławski Marketing

Prawniczka, marketerka i redaktorka, jedna z prekursorek legal copywritingu w Polsce. Zastępczyni redaktora naczelnego "Magazynu Prawniczego" – regularnie publikuje tam teksty, dzięki którym marketing przestaje być dla prawników czarną magią. Współautorka każdej z trzech edycji badania "Prosty język w branży prawniczej". Miłośniczka prostego języka, która z prawniczego na ludzkie przetłumaczyła setki tekstów. Bezwzględna pogromczyni łacińskich paremii, zdań wielokrotnie złożonych i strony biernej. Wierzy, że dobry marketing to marketing autentyczny.

Banner kampanii #MisjaZmiana z Krzysztofem Stanowskim i Julką

Czytaj także

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w tekście
Zobacz wszystkie komentarze