Pierwsza pomoc psychologiczna. Jak reagować, by pomóc drugiej osobie?
Co to jest pierwsza pomoc psychologiczna
fot. Shutterstock.com / Mary Long

Pierwsza pomoc psychologiczna. Jak zareagować, kiedy widzimy, że nasz współpracownik przeżywa trudne chwile?

Nadmierna praca, stres, zbyt emocjonalne reakcje – to dotyczy każdego z nas. Pierwsza pomoc psychologiczna brzmi enigmatycznie, ale to niezmiernie ważny aspekt współżycia w społeczeństwie. Często nie zdajemy sobie sprawy, że nie musimy mieć wykształcenia psychologicznego, by pomóc współpracownikowi w kryzysie. Jak to zrobić, by faktycznie pomóc drugiej osobie, a przy tym nie zaszkodzić sobie?

Z Kasią pracuję biurko w biurko już drugi rok. To bardzo fajna dziewczyna – mądra i zabawna. Zawsze rozmawiamy o psach – obie mamy mopsy. Ostatnio jednak Kasia jest jakby nieobecna, nie słucha, co do niej mówię. A kiedy wyrwę ją z zamyślenia, ma zaszklone oczy. Wydaje mi się, że ma jakiś poważniejszy problem. Co mogę w takiej sytuacji zrobić?

Pierwsza pomoc psychologiczna w pracy. Na czym polega?

Powyższy opis jest bardzo ogólny, jednak sygnalizuje, że nasz współpracownik przeżywa trudne chwile. Warto na takie sytuacje reagować. Pierwszej pomocy psychologicznej nie udzielają tylko psychologowie. Nie jest to bowiem rodzaj interwencji kryzysowej, ale pomoc emocjonalna polegająca na rozmowie i wsparciu empatycznym. Najważniejsze jest, żeby mieć świadomość, że pierwsza pomoc psychologiczna w ogóle istnieje. Drugim krokiem jest nauczenie się zasad rozmowy z osobą w kryzysie. To jak z pierwszą pomocą przedmedyczną. Tam uczymy się resuscytacji krążeniowo-oddechowej czy obsługi defibrylatora, a tu konkretnych zasad wspierającej komunikacji. Trzecim krokiem jest wiedza, kiedy jednak warto wezwać na pomoc profesjonalne wsparcie.

Środowisko pracy jest ważne

W pracy spędzamy około 8 godzin dziennie, a to aż 1/3 doby. W związku z tym warto spędzać ten czas w miłej, a przynajmniej w sprzyjającej atmosferze. Oczywistym jest, że nie chodzi o nieustanne wspólne picie kawy i zabawę. Istotne jednak, aby współpraca między członkami zespołu była oparta na szacunku i zrozumieniu. To dlatego tak ważny w firmie jest sprawnie działający dział HR, który zadba o odpowiednią integrację i współpracę, a w razie kryzysu podejmie skuteczną interwencję.

Co może dziać się złego z moim współpracownikiem?

Chciałoby się rzec: wszystko. Może być po prostu przepracowany, może mieć natłok myśli, spadek nastroju czy nawet ataki paniki. Warto jednak pamiętać o jednym. Jeżeli nie znamy na tyle dobrze drugiej osoby, aby rozmawiać z nią o swoim zdrowiu psychicznym, po prostu nie wiemy, jakie ma diagnozy i – kolokwialnie mówiąc – „co jej w duszy gra”. Dlatego tak bardzo uczulam przed krzywdzącymi zdaniami typu: „ej, Franek to chyba jakiś autystyczny jest!”. Może się okazać, że faktycznie dana osoba ma jakiś problem czy zaburzenie. I nawet jeśli już nad nim pracuje, takie jedno zdanie może sprawić, że wycofa się z podjętej pracy nad sobą lub pogorszy się jej stan.

Jak rozpoznać, że coś złego dzieje się z moim współpracownikiem?

Na początku warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nasz współpracownik w ostatnim czasie się jakoś zmienił? Może jest bardziej osowiały? Czy mniej się udziela? Nie wywiązuje się z obowiązków? A może jest zupełnie odwrotnie – stał się nagle nadmiernie pobudzony? Czy wydaje się reagować nieadekwatnie do sytuacji?

Warto wtedy zastanowić się, czy mogą to być jakieś problemy związane z pracą. Czy nie ma zbyt wielu zadań? A może wymagamy od niego zbyt dużo? Czy nie zmieniliśmy podejścia do danej osoby?

Symptomy, jakie zauważymy, mogą także wskazywać na problemy prywatne. I istnieje duża szansa, że pracownik nie będzie chciał o tym rozmawiać. Pamiętajmy, że ma do tego prawo! Warto za to siebie docenić, że mamy tak dużą świadomość, iż zauważyliśmy, że coś jest nie tak. Nie naciskamy jednak na drugą osobę – niczego nie można robić na siłę.

Pierwsza pomoc psychologiczna – jak reagować?

Pierwszym i najważniejszym krokiem pierwszej pomocy psychologicznej jest wysłuchanie danej osoby. Pozwolenie jej na zrzucenie z siebie swoich trosk i zmartwień. Bardzo często druga osoba nawet nie oczekuje od nas konkretnej pomocy i rozwiązania danej sytuacji. Chciałaby za to zostać aktywnie wysłuchana, a najlepiej nawet zrozumiana. Można wtedy posiłkować się konkretnymi zwrotami, będącymi parafrazą tego, co współpracownik do nas mówi: „Rozumiem, że masz na myśli…” czy „Słyszę, że ci trudno”.

Drugim etapem jest niebagatelizowanie tego, co nasz rozmówca do nas mówi. Jasne, może nam się wydawać, że dana sytuacja dla nas nie byłaby problemem. Być może wygłoszenie prezentacji dla 30 osób jest dla nas codziennością. Warto jednak pamiętać, że dla innych może być powodem ataków paniki. Wspierajmy daną osobę, słuchajmy uważnie, o czym mówi, pokazujmy, że rozumiemy problem. Można też odwołać się do jej mocnych stron. Warto powiedzieć: „Twoja ostatnia prezentacja była niezmiernie porywająca, więc za tą także trzymam kciuki” lub „Masz tak piękna dykcję, że słuchanie twoich prezentacji to czysta przyjemność”.

Można pokusić się też o nazwanie tego, co obserwujemy w zachowaniu czy otoczeniu drugiej osoby. Dobrym pomysłem jest wykorzystanie stwierdzeń typu: „Widzę, że jest ci trudno” lub „Rozumiem twoje zdenerwowanie”.

Jeżeli faktycznie mamy jakiś pomysł, jak skutecznie rozwiązać daną sytuację, możemy zapytać drugiej strony, czy chce go usłyszeć. Czasami nie chcemy słuchać cudzych rad i pomysłów, jakkolwiek dobre by nie były. Chcielibyśmy tylko zrzucić z siebie ciężar otoczenia i myśli, a tym samym zostać wysłuchani. Dlatego tak istotne jest, aby dowiedzieć się, jaką nasz współpracownik ma w tym momencie potrzebę.

Kluczową sprawą jest także ocena, czy nie byłaby potrzebna w danej sytuacji pomoc specjalisty. Jeżeli widzimy, że dana osoba ma depresyjny nastrój, jest przepełniona lękiem, ma ataki paniki, warto zapytać, czy dba o swoje zdrowie psychiczne i czy nie potrzebowałaby dodatkowego wsparcia.

Gdzie skierować współpracownika, kiedy się o niego martwię?

To wbrew pozorom jest trudne pytanie. Jeżeli nie jesteśmy specjalistami, nie potrafimy podjąć decyzji, czy danej osobie jest potrzebna psychoterapia, czy wsparcie psychologiczne. Oczywiście jeżeli znamy specjalistę, z którym świetnie nam się współpracowało albo słyszeliśmy pozytywne opinie, można go polecić. Jednak warto pamiętać, że nie jest to żaden predyktor dla udanej współpracy innych osób. Kluczową sprawą w pracy terapeutycznej jest relacja. To by zbudować ją z kimś, kto nam pasuje i z kim po prostu dobrze się czujemy.

Pierwsza pomoc psychologiczna. Najważniejsza zasada – zadbaj o siebie

Pewnie wszyscy znacie samolotową zasadę, że w przypadku kolizji najpierw zakładamy maskę tlenową sobie, a potem dziecku. Podobna zasada obowiązuje w ratownictwie medycznym. Najlepszy ratownik, to żywy ratownik. Dlatego tak ważne jest dbanie o własne bezpieczeństwo. W przypadku samolotu, żeby to nam nie zabrakło tlenu i żebyśmy mogli pomóc innym, a w przypadku ratownictwa, żeby to w nas nie uderzył inny samochód i żebyśmy mogli skutecznie pomagać innym. To samo dotyczy pierwszej pomocy psychologicznej. Pomagamy wtedy, kiedy mamy wystarczające własne zasoby. To znaczy? Wtedy kiedy dobrze się czujemy, nie mamy natłoku negatywnych myśli, a nawet kiedy po prostu fizycznie jesteśmy w dobrej formie. Wszystko to robi się po to, aby cudze obciążenie psychicznie nie przygniotło i ratującego. Wtedy bowiem zamiast jednej osoby poszkodowanej, mamy dwie.


paulina pietrzak o adhd u dorosłych
Paulina Pietrzak

Paulina Pietrzak – psycholog o specjalności poznawczo-behawioralnej, diagnosta, logopeda i filolog polski. Dodatkowo aktualnie studiuje interwencję kryzysową. Pracuje metodami Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach i Racjonalnej Terapii Zachowania. Regularnie się szkoli i pracuje pod superwizją. W codziennej pracy zajmuje się diagnostyką dorosłych, dzieci i młodzieży w kierunku ADHD, spektrum autyzmu, zaburzeń osobowości, zaburzeń poznawczych czy stanów lękowych lub depresyjnych. Wierzy, że trafna diagnoza to skuteczne leczenie, na które każdy zasługuje. Dodatkowo specjalizuje się w pracy z osobami z ADHD – prowadzi psychoedukację oraz konsultacje psychologiczne, które pomagają w radzeniu sobie z objawami i pokonywaniu trudności dnia codziennego. Prowadzi także Treningi Zastępowania Agresji, szkolenia z porozumienia bez przemocy oraz Treningi Umiejętności Społecznych. Regularnie publikuje teksty specjalistyczne na portalach młodzieżowych oraz współpracuje z mediami.

 


Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock.com / Mary Long