fbpx

Pijawki energetyczne, które zanudzą każdego czytelnika

Wskazówki dla copywriterów i redaktorów

Pokaż mi, jak piszesz, a powiem Ci, jakim jesteś człowiekiem. W słowach pisarza czy copywritera odbija się jego charakter. Czy emanuje pewnością siebie? Czy ma przekonanie do tez, które stawia? Czy można mu zaufać? Najwięcej na ten temat informacji dostarcza czasownik – część mowy, bez której zdanie nie istnieje.

Czasownik świadczy o charakterze autora, ale również decyduje o atrakcyjności samego tekstu. Dobór odpowiednich aktywności nadaje dynamiki opisowi i wzmacnia call to action umieszczone na końcu posta. Sprawia, że nawet ściana tekstu wydaje się łatwa w odbiorze i przyjemna do przeczytania.

Potwierdzenie istoty właściwego czasownika znajdziesz w sensacyjnych nagłówkach, które stanowią kluczowy element przyciągający odbiorcę do kliknięcia w link. “Wybuchła epidemia”, “przedsiębiorcy walczą z kryzysem gospodarczym”, “krytyka miażdży najnowszy film znanego reżysera” – to tylko kilka przykładów, które znajdziesz w sieci. 

W swoim tekście postaw na czasowniki dynamiczne, czyli te samodzielne i użyte w stronie czynnej. Nie zawsze łatwo odróżnisz je od “leniwych” części mowy, które zabierają usypiają czytelnika. Poniżej znajdziesz przykłady pijawek energetycznych, których należy unikać w swoich treściach.

Nominalizacja

Rzeczowniki odczasownikowe to podstępne stworzenia stylistyczne, które brzmią mądrze, ale tak naprawdę niepotrzebnie wydłużają tekst i spowalniają tempo czytania. Zmiana pochodzi od słowa zmieniać i aby użyć jej w zdaniu potrzebujesz kolejnego czasownika, np. wprowadzić zmianę. Unikaj bardziej formalnych sformułowań. Zamiast dać odmowę, odmów. Zamiast podjąć decyzję, zdecyduj.

Strona bierna

Zastosuj ją, a w prosty sposób unikniesz odpowiedzialności. Zostały popełnione błędy (podobnie jak bezosobowa forma popełniono błędy) pozwala skrzętnie ukryć podmiot w zdaniu i nie wskazywać palcem na winowajcę. Zdania w formie biernej są też przez to mniej atrakcyjne, ponieważ słabiej eksponują nazwy własne i imiona, których użycie pozwala lepiej utożsamić się odbiorcy z komunikatem (więcej na ten temat dowiesz się tutaj). Prowadź narrację nie w sposób: “e-book został przygotowany specjalnie dla Ciebie”, lecz “Adam, nasz digital marketing specialist, przygotował e-booka specjalnie dla Ciebie”.

Czasownik modalny

Jeśli po czymś poznasz brak pewności siebie, to po stosowaniu przez autora czasowników modalnych („móc”, „chcieć”) w komunikatach sprzedażowych. Możesz zyskać czy chcemy zagwarantować w żadnym wypadku nie przekona niezdecydowanego klienta. Pokazuje jedynie, że sam nie masz pewności, czy oferta stanowi dla niego realną wartość. Jeśli dołożysz do tego tryb przypuszczający (moglibyśmy, chcielibyśmy) to otrzymasz mieszankę odstraszającą. Zyskaszgwarantujemy – dzięki takim słowom zbudujesz solidne podwaliny pod dalsze negocjacje.

Oczywistości

Mieć czy być – śpiewał Artur Rojek w hicie zespołu Myslovitz. W copywritingu odpowiedź brzmi – żadne z nich. Wieją nudą i prostotą oraz świadczą o małej różnorodności językowej, będąc najczęściej stosowanymi czasownikami. Nie rezygnuj z nich całkowicie (zresztą i tak by się to nie udało, stanowią podstawę naszego języka). Za każdym razem, kiedy użyjesz któregoś z nich, postaraj się znaleźć alternatywę w postaci mniej powszechnego czasownika. Sprawdź, czy nowa wersja nie prezentuje się ciekawiej i zdecyduj, którą formę zostawisz.

Tekst zainspirowany treścią książki autorstwa Joanny Wryczej-Bekier
pt. „Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy”, którą polecaliśmy w tym artykule.

A więcej copywriterskich treści znajdziesz tutaj! 🙂


Autorem artykułu jest Mateusz Białas.

Źródło ilustracji: canva.com