Płatności odroczone - 5 rzeczy, ktore warto wiedzieć
płatności odroczone

Płatności odroczone – 5 rzeczy, które warto wiedzieć

Usługi z sektora BNPL stały się w ostatnich latach tematem, który zdecydowanie nie opuszcza obszaru zainteresowań branży e-commerce, co więcej, zaczyna mieć coraz większe znaczenie wśród fanów zakupów stacjonarnych. Buy now, pay later – tak w języku angielskim określono grupę usług polegających na oferowaniu odroczonych płatności, mających na celu dostarczenie narzędzia uelastyczniającego możliwości zakupowe społeczeństwa. 

Co to są płatności odroczone?

Jest to sposób uregulowania należności powstającej z tytułu nabycia usługi lub produktu, ale dopiero po jakimś czasie – mówi Maria Seta, psycholog ekonomiczny i Marketing Manager w Fakturownia.pl. Ta forma rozliczenia pozwala nam, konsumentom, odsunąć w czasie uregulowanie należności wobec sprzedawcy, który dzięki usługom firm oferujących odraczanie płatności otrzymuje zapłatę od razu i zachowuje płynność finansową.

Jak to wygląda ze strony nabywcy? Odraczając swoją płatność, tak naprawdę składasz wniosek o kredyt. Po pozytywnej weryfikacji operator usługi opłaca zobowiązanie za Ciebie, a Ty zyskujesz czas na uregulowanie kwoty transakcji. Jest to dobre rozwiązanie nie tylko dla osób przyzwyczajonych do zakupów online, korzystających z prawa do zwrotu, ale także dla tych, na których spada widmo nagłego obciążenia budżetu – dodaje.

Dostęp do narzędzia odroczenia płatności zaczyna mieć coraz większy wpływ na sposób podejmowania decyzji zakupowych, dlatego warto przyjrzeć się najważniejszym faktom o BNPL.

Płatności odroczone obszarem dynamicznego wzrostu

Płatności odroczone na rynku polskim to obszar stosunkowo świeży. Jego nagły rozkwit i prognozy dynamicznego wzrostu wiążą się z zauważalnym zapotrzebowaniem na takie usługi, szczególnie wśród ludzi młodych, ale siłą napędową zarówno dla dużych graczy, jak i dopiero rosnących startupów są także – a może przede wszystkim – liczby. Szacuje się, że za naszą zachodnią granicą około 30% transakcji przeprowadzanych przez Internet opiera się o model płatności odroczonych. 

Przykładem, który obrazuje fakt szybkiego rozwoju branży BNPL jest założony przez polskiego przedsiębiorcę Sebastiana Siemiątkowskiego fintech Klarna, który swój rozwój rozpoczął na rynku szwedzkim w 2005 roku. 15 lat później działał już na 17 rynkach, obsługując ponad 85 mln klientów. Transakcje przeprowadzone przez Klarnę w 2019 roku opiewały na kwotę 35 mld dolarów. Rynek polski właśnie wszedł w zakres zainteresowań Klarny, która prężnie wkracza nad Wisłę. Nie jest ona jednak jedynym graczem upominającym się o kawałek “polskiego tortu”: według pochodzącego z połowy 2021 roku raportu0, stworzonego przez cashless.pl, wśród firm oferujących tego typu usługi w Polsce możemy wymienić również firmy: Aiqlabs, AllegroPay, Comfino, F-pay, Mokka, P24Now, PayPo, Paytree, PragmaGO, Smartney Pay, TryPay oraz Twisto. Odroczone płatności odnajdziemy również w ofercie znanych pośredników płatności, takich jak PayU, DotPay czy Przelewy24.

Tylko w 2020 roku liczba płatności odroczonych w Polsce przekroczyła 16 mln, z czego aż 13 mln transakcji zostało obsłużonych przez reklamującą się hasłem “Życie nie zaczeka. Twisto tak” firmę Twisto – startup wywodzący się z Czech, który na rynku polskim działa od 2018, a w listopadzie 2021 dołączył do australijskiego Zip – globalnego lidera BNPL. Aplikacja oferowana przez fintech jest połączona z kartą wielowalutową z kursem wymiany walut Mastercard, a możliwość odroczenia płatności z Twisto oferuje już kilkadziesiąt tysięcy sklepów internetowych w Polsce i w Czechach.

To bardzo obiecujące dane, szczególnie w kontekście branży, która dopiero zaczyna budować swoją pozycję na rynku. Warto wypartywać raportu o sektorze BNPL w Polsce w odniesieniu do roku 2021. Dane udostępnione w roku 2020 zebrane zostały jedynie od 3 podmiotów, ze względu na to, iż w początkowej fazie rozwoju wiele firm wciąż działa jeszcze na granicy rentowności. W kolejnych latach na pewno zaobserwujemy dynamiczny wzrost wyników, zarówno w kontekście ilości przeprowadzonych transakcji, jak i w odniesieniu do wyników finansowych – mówi Maria Seta z Fakturowni.

30 dni jako standard w płatnościach odroczonych

Czy zaciągany przy usługach BNPL kredyt od razu ciągnie za sobą zwiększanie ceny nabywanych dóbr poprzez wikłanie się w odsetki? Nie. I to jest największą zaletą płatności odroczonych. Korzystając z przesunięcia momentu zwrotu należności, wpadamy w bezkosztowy okres zwrotu, wynoszący od 15 do 60 dni, chociaż w przypadku większości firm standardem jest udzielenie 30 dniowego okresu odroczenia – wspomina ekspert. 

Dopiero po upływie okresu bezodsetkowego osoba korzystająca z finansowania może spotkać się z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów, dlatego przy zdecydowaniu się na tę usługę należy pilnować terminów zwrotu środków, a ewentualną decyzję o przedłużeniu udzielonego finansowania podejmować świadomie, pamiętając o wysokim oprocentowaniu pożyczki. 

Warto mieć na uwadze fakt, że model biznesowy firm oferujących odraczanie płatności opiera się przede wszystkim o zarobki na prowizjach od sprzedawców, dlatego nie należy obawiać się haczyków związanych z kredytowaniem ze strony fintechów. Nie zwalnia to jednak konsumenta z obowiązku zapoznania się z pełną ofertą odraczania płatności, aby nie zdziwić się dodatkowymi opłatami, gdy zdecydujemy się na wydłużenie czasu kredytowania lub zwyczajnie przegapimy moment bezkosztowego zwrotu środków.

//

Płatności odroczone wygodnym rozwiązaniem dla nabywcy 

Zmiany w podejściu do sposobu przeprowadzania transakcji i zachęty konsumenta do nabycia towarów i usług uwarunkowane są nie tylko rozwojem technologii, ale także innymi czynnikami, jak chociażby pandemia, która wymusiła przeniesienie dużej części sprzedaży do Internetu. Klient przyzwyczajony do możliwości zapoznania się z nabywanym towarem został postawiony w – mogłoby się wydawać – niekomfortowej sytuacji, która de facto odebrała mu możliwość wyboru pomiędzy różniącymi się od siebie produktami i zostawiła za sobą szereg pytań: “Chcę nabyć świeczkę – skąd mam wiedzieć, która bardziej mi się podoba? Ta o zapachu pomarańczy czy wanilii?” czy też “czy aby przymierzyć 3 sukienki w rozmiarach XS, S oraz M muszę zapłacić za 3 sztuki towaru, zamrażając swój kapitał, a potem, po odesłaniu dwóch, czekać na zwrot środków przez nie wiadomo jak długi czas?” 

Te kwestie w znakomity sposób zaadresowała branża płatności odroczonych.

Jedną z niezaprzeczalnych zalet BNPL jest możliwość podjęcia decyzji o zwrocie zamówienia przed upływem terminu uregulowania zobowiązania. Dołączając do tego możliwość bezkosztowych zwrotów towaru zyskujemy możliwość wyboru pasujących nam produktów bez ponoszenia kosztów. Dopiero po podjęciu decyzji o zakupie wnosimy opłatę za produkt, który finalnie pozostanie u nas.

Raty sposobem na zwiększenie konwersji

Podążanie za cyfryzacją świata pociąga za sobą konieczność dostosowania sposobu sprzedaży do pojawiających się na rynku trendów. Społeczeństwo przyzwyczaiło się do dużej dostępności kredytów konsumpcyjnych, a ich największą wadą było wysokie oprocentowanie, któremu kredytobiorca niejednokrotnie musiał stawić czoła już od samego początku. Kolejnym niewygodnym aspektem była potrzeba zgłoszenia się po taki kredyt. Sam fakt konieczności wyjścia z inicjatywą ze strony konsumenta, dawał mu przestrzeń na podważenie decyzji o takim kroku, co niewątpliwie miało wpływ na finalną liczbę przydzielanych kredytów oraz zakupów, które w ten sposób miały zostać sfinansowane. 

Jak w takim razie zmienić leada w klienta (i to powracającego klienta)? 

Kolejnym krokiem, który otworzył przed konsumentami szersze możliwości, było zaproponowanie im zakupów na raty i skrócenie czasu potrzebnego na przyznanie pożyczki. Model chwycił, a specyfika zachowań konsumentów zaczęła kreować kolejne pola “do zaopiekowania”. 

I tak dochodzimy do: “ratowania” budżetu nabywcy przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości finansowej sprzedawcy, odroczonego oprocentowania, teoretycznego braku zobowiązań. Dalej zauważamy potrzebę wyboru odpowiedniego produktu w domowym zaciszu bez konieczności pokrywania z góry wartości wszystkich sprawdzanych opcji. Dodając do tego gamifikację, dostęp do odraczania płatności na wyciągnięcie ręki (aplikacja mobilna) oraz możliwość uniknięcia jakichkolwiek odsetek, wyciągamy w stronę klienta produkt, który prędzej czy później go do siebie przekona. A sprzedawcom podniesie współczynnik konwersji odrzucając tak trywialny (a może tak ogromny) problem, jak niedostępność gotówki w momencie podejmowania decyzji zakupowej. I to nie tylko w kontekście “racjonalnych” zakupów, ale coraz bardziej również tych impulsywnych.

To właśnie zrobili dostawcy płatności odroczonych.

Odroczone płatności przywiązują klienta

Wygoda przywiązuje, a po sprawdzone rozwiązania konsument sięga więcej niż raz. Badania dostarczone przez ZIP, do którego należy firma Twisto, wskazują czarno na białym na duże korzyści dla sklepów internetowych, które wdrożyły taką formę rozliczenia: 75% z nich zyskało nowych kupujących, 74% zwiększyło konwersję, a 54% zauważyło, że klienci częściej dokonują zakupów w ich sklepie. 

Istotnymi danymi podzieliła się również firma PayU – ponad 50% osób, które wypróbowały “PayU Płacę później” powraca do tej metody płatności. Co więcej, średnia wartość koszyka zakupowego w przypadku e-commerce jest trzykrotnie wyższa, gdy jest on opłacany za pomocą “PayU Płacę później”.

Danych zbieranych przez dostawców płatności nie należy traktować jako wyroczni (w badaniu ZIP udział wzięło 112 podmiotów). Nie można jednak zaprzeczyć temu, że odroczone płatności to obszar, któremu warto poświęcić uwagę. 

________________________________________________________________________________________________

Źródło zdjęcia głównego: [email protected]CardMapr