fbpx

Skuteczna komunikacja na LinkedIn

3 sposoby na wystrzelenie swoich wpisów

Chcesz wykorzystać LinkedIn do budowania swojego eksperckiego wizerunku? Świetnie! Zacznij od efektywnego dzielenia się swoim know-how. Oto 3 sposoby pozwalające precyzyjnie dotrzeć do szerszej grupy odbiorców.

Autorem tekstu i ilustracji jest Wiesław Teofilak, Content Designer w Beeffective i specjalista od LinkedIna.


LinkedIn to idealne miejsce, by obserwować trendy, poznawać oczekiwania rynku, szukać pracy i klientów, a przede wszystkim budować wizerunek eksperta. Jeśli jesteś zainteresowany promocją swoich kompetencji przez tę platformę, dowiedz się, jak możesz pokazać się większej, ale trafnie zaadresowanej grupie użytkowników!

HASHTAGI

Hashtagi na LinkedIn porządkują treści, tworząc nić powiązań między użytkownikami. Myślenie o hashtagach zacznij od wyboru kilku, które będziesz obserwował. W ten sposób pokażesz algorytmowi, jakimi treściami jesteś zainteresowany. Dodatkowo, określając swoje preferencje, umożliwisz platformie trafne adresowanie tworzonych wpisów, by trafiały do właściwej grupy odbiorczej.

LinkedInowe hashtagi wstawiamy w treści swoich publikacji, w ten sposób zwiększając ich zasięg. Jak wybrać najlepsze tagi? Możesz zastosować metodę porównawczą, uprzednio oceniając potencjał danego hasła. Wpisz w polu wyszukiwania symbol „#” + słowo obrazujące temat publikacji. LinkedIn poda ilość osób obserwujących hashtag. Porównuj statystyki swoich publikacji, zestawiając wpisy wzbogacone mniejszymi hashtagami (kilkuset obserwujących) z tymi, które mają już liczną publiczność (kilkadziesiąt tysięcy obserwujących). Jeśli zauważysz tendencję wzrostu liczby wyświetleń, wyselekcjonuj najkorzystniejsze tagi i używaj ich w kolejnych publikacjach. 

LinkedIn zaleca stosowanie 3 hashtagów w jednej publikacji. Faktycznie jest to wartość zbliżona do optimum. Śmiało można zastosować 5 lub 6 haseł, bez obawy o zmniejszenie liczby wyświetleń.

Nie bój się używać angielskich hashtagów, w obawie o nieprecyzyjne kierowanie publikacji. Jeśli masz ustawione polskie opcje językowe profilu, LinkedIn uwzględni to, pokazując Twoje wpisy użytkownikom mającym podobnie skonfigurowane konto. 

Hashtagi są tak samo skuteczne, gdy wplatasz je bezpośrednio w tekst i gdy umieszczasz je na końcu wpisu. Co istotne, możesz wizualnie wyróżnić nimi fragmenty tekstu (pogrubione niebieskie liternictwo), co stanowi dodatkowy optyczny wabik zachęcający do kliknięcia w post.

CZAS PUBLIKOWANIA

Chciałbyś poznać najlepszą porę publikowania na LinkedIn? Warto poszukać w sieci opracowań na ten temat (np. sproutsocial), jednak nie należy traktować ich dosłownie.  Tego typu wskazówki nie dają żadnej gwarancji, pewnie z tego względu, że wciąż to, co publikujemy, a nie kiedy, ma główny wpływ na popularność wpisu. Brak magicznej recepty nie oznacza jednak, że nie warto z głową planować czasu publikacji.

Dostosuj format i obszerność materiału do pory dnia. Rano użytkownicy mogą być zainteresowani krótkimi, inspirującymi wpisami, w ciągu dnia łatwiej znajdą czas na kilkuminutowy artykuł, zaś wieczorem (już poza biurem), chętniej włączą video z dźwiękiem. Zastanów się, jak sam konsumujesz treści i obserwuj, w jaki sposób robią to Twoi współpracownicy. To nieocenione źródło wiedzy na temat najkorzystniejszego czasu publikowania.

Wprowadź porządek tematyczny do swojej komunikacji. Nie musi to być sztywny kalendarz postów, jednak warto przyzwyczaić sieć kontaktów do porządku odpowiadającego poszczególnym dniom. Na początek tygodnia infografika, później pogłębiona analiza jej składowych, następnie weekendowe obserwacje ujęte w kontekst zawodowy lub prywatne pasje, by ocieplić swój wizerunek. Stwórz własny harmonogram, aby  prowadzić wygodną i skuteczną komunikację.

Co z niestandardowymi porami publikowania? Na przykład sobotnie popołudnie, kiedy teoretycznie jesteśmy offline? W praktyce i tak pozostajemy w zasięgu swojego smartfonu.  Obecnie 57% treści (Hootsuite) przeglądanych na LinkedIn odbywa się z poziomu telefonu. Pomijając godziny nocne, każda pora będzie dobra, by podzielić się ze swoją siecią kontaktów wartościowym przekazem.

Materiały odwołujące się do świąt i powszechnie obchodzonych wydarzeń staraj się publikować np. dzień przed ich datą. Kiedy feedy użytkowników zasypywane są podobnymi komunikatami, ciężej jest uzyskać zaangażowanie na wpis. Nie wymagajmy od użytkowników, by wielokrotnie reagowali na klony tego samego komunikatu.

ARTYKUŁ CZY PUBLIKACJA?

Dwa podstawowe warianty tworzenia wpisów na LinkedIn to opcje „Napisz artykuł” i „Zacznij publikację”. Zrozumienie specyfiki każdej z nich pozwoli Twoim wpisom osiągać lepsze wyniki. 

Artykuł to format przypominający wpis na blogu. Umożliwia zamieszczanie znaczącej ilości słów, wstawianie dodatkowych grafik między akapitami, dodawanie hiperłączy czy wpływanie na wygląd tekstu (wielkość pisma, kursywa etc.). Na tym jego zalety się kończą. Dlatego jeśli przekaz nie jest szczegółową instrukcją (wymagającą dodatkowych slajdów), zdecydowanie należy korzystać z drugiego  wariantu.

„Zacznij publikację” to opcja dająca lepsze wyniki przy podobnych nakładach pracy. Jest esencją tego jak konsumujemy dziś treści w social media i przypomina facebookowy post.

Jak zwykle kluczem jest przekaz wizualny. Grafika powinna skłaniać do reakcji lub zachęcać do przeczytania krótkiego tekstu. Ten w przypadku Publikacji może zawierać maksymalnie 1300 znaków, co oznacza, że odbiorca przyswoi go w ok. pół minuty. 

Użytkownikom wyświetla się tylko kilka pierwszych linijek tekstu. Będzie on widoczny w całości po wybraniu opcji „… zobacz więcej”. Co istotne, wpis jest pokazany bezpośrednio na feedzie. To kluczowa różnica w stosunku do Artykułu, który przenosi odbiorcę do podstrony. Użytkownicy intuicyjnie podejmują mniejsze „ryzyko”, przeglądając zwięzłe Publikacje, które następnie mogą łatwo przeskrolować. 

Ponadto algorytm LinkedIn faworyzuje Publikacje. Mogą mieć nawet kilkadziesiąt razy większy współczynnik wyświetleń w stosunku do Artykułów traktujących o tej samej tematyce. Zwięzły przekaz przekłada się też na szybkie decyzje o działaniu w stosunku do oglądanego materiały (pozostawienie reakcji, skomentowanie lub udostępnienie). To zaś stanowi sygnał dla platformy, by mocniej rozpowszechniać treść.

Skoro wiesz już, czego brakowało w Twoich wpisach, to teraz skoryguj swoją strategię LinkedInowej komunikacji i spodziewaj się dobrych efektów!