Ustawa work-life balance lada moment w Polsce. Jakie jeszcze zmiany wejdą do Kodeksu pracy?

Ustawa work-life balance lada moment w Polsce. Jakie jeszcze zmiany wejdą do Kodeksu pracy? fot. Andrey_Popov / Shutterstock.com

Z danych statystycznych GUS-u wynika, że tylko 1 proc. ojców decyduje się na skorzystanie z urlopu rodzicielskiego. Sytuacja może się diametralnie zmienić. Ustawa work-life balance zapowiada wywrócenie wielu aspektów życia społecznego do góry nogami. Czego obecnie możemy oczekiwać w związku z urlopami rodzicielskimi i innym kwestiami pracowniczymi? Sprawdzamy.

Zostań opiekunem Gapcia! 🐶

Aplikuj

Wprowadzenie w życie jakiejkolwiek ustawy, to taka rządowa gra w ping-ponga. Sejm serwuje do senatu, senat odbija projekt ze swoimi poprawkami, sejm akceptuje je lub nie. Z tego względu każda zmiana prawna wiąże się dla wiernych obserwatorów tych rozgrywek z ogromnym zaangażowaniem. Jak zakończy się ten mecz? W przypadku długo oczekiwanej ustawy dotyczącej implementacji dwóch unijnych dyrektyw work-life balance wynik jest już niemal przesądzony.

Ustawa work-life balance, na którą od dawna wszyscy czekają

Tak zwana ustawa work-life balance stanowi w Polsce gorący temat już od wielu miesięcy. Pierwotnie jej wejście w życie planowano na sierpień 2022 roku. Wynika ona z konieczności zaimplementowania do polskiego prawa dwóch obowiązkowych dyrektyw unijnych. Stety lub niestety Polska spóźniła się na deadline, a prace nad projektem trwają w najlepsze do dziś. Aktualnie możemy poszczycić się niemałym sukcesem. Maszyna ruszyła po szynach ospale, lecz gna coraz prędzej. Ustawa, która raptem 8 lutego trafiła do sejmu, obecnie doczekała się powrotu z senatu z aż 45 poprawkami! Były to w większości doprecyzowania oraz erraty redakcyjne.

Co kryje się w przedwielkanocnym koszyku nowelizacji?

Uchwalona przez sejm w pierwszym brzmieniu ustawa work-life balance było swoistą amalgamacją wielu różnych rozwiązań prawnych, usprawniającą i „uczłowieczającą” rynek pracy. Po jej przejściu przez senat, większość brzmienia pozostanie niezmieniona, jednak dopracowane zostały szczegóły i luki prawne. Za najważniejsze elementy można uznać regulacje dotyczące urlopów rodzicielskich. Niemniej znajdziemy w niej również cały pakiet innych ciekawostek.

Chociażby wprowadzone zostanie do pięciu dni bezpłatnego urlopu celem opieki nad członkami rodziny lub dwudniowy urlop w przypadku działania siły wyższej. W końcu kataklizmy ostatnich lat nauczyły nas spodziewać się niespodziewanego. Na osłodę, ten drugi nie jest bezpłatny lecz wynagradzany w 50 proc. Zatem, jeżeli przed przyjściem do pracy zatrzymają nas nagłe śnieżyce, nie będziemy musieli już wykorzystywać cennych UŻ-etek.

Ponadto, w pracy pojawią się dodatkowe 15-minutowe przerwy po przepracowaniu 9 godzin i 16 godzin. Pomimo iż będzie to miało zastosowanie w większości do nadgodzin, znacznie umili pracę strudzonym pracownikom. Ułatwione zostanie również stosowanie elastycznego bądź ruchomego czasu pracy oraz pojawi się nakaz, aby szkolenia były przeprowadzane w ramach czasu pracy. Niebywałe, żeby praca na rzecz pracy miała mieć miejsce w czasie jej trwania. Jak to dobrze, że mamy w tym celu regulację prawną.

Prawo do urlopu rodzicielskiego dla wszystkich ojców

Podczas gdy znaczna część poprawek wydaje się zgoła kosmetyczna, pewne doprecyzowania diametralnie poprawią sytuację życiową niektórych rodzin. Dotąd możliwość skorzystania z urlopu rodzicielskiego przez ojca dziecka zależała od sytuacji zatrudnieniowej matki. Jeżeli nie była ona aktywna zawodowo, świeżo upieczony pracujący tata mógł co najwyżej pomarzyć o dłuższym urlopie w celu zajęcia się pociechą.

Senackie poprawki efektywnie zamknęły tę lukę prawną. Od momentu wejścia w życie nowelizacji, każdy zatrudniony ojciec będzie mógł skorzystać z tej przerwy od pracy. Z kolei, jeżeli oboje rodzice pracują, każde z nich otrzyma nieprzenoszalne 9 tygodni urlopu. Tak więc zarówno ojciec, jak i matka będą mogli podzielić się według uznania pozostałymi 21 tygodniami. Jednakże każde z nich będzie musiało oddzielnie wziąć to minimum. Takie rozwiązanie zdecydowanie zwiększy równość pomiędzy płciami w opiece nad dziećmi. A może nawet stanowić swego rodzaju kamień milowy w modernizacji struktury naszego społeczeństwa. Według danych GUS, dotychczas jedynie 1 proc. mężczyzn decydował się na skorzystanie z urlopu rodzicielskiego.

Równy i jednolity zasiłek na urlopie rodzicielskim

Nie jest to bynajmniej koniec zmian w rzeczonym świadczeniu. Finalne brzmienie ustawy ujednolica wymiar zasiłku wypłacanego obojgu rodziców podczas urlopu rodzicielskiego. Odtąd oboje będą otrzymywać kwotę 70 proc. dotychczasowego wynagrodzenia. Jak wylicza Dziennik Gazeta Prawna, obecnie wypłata zmienia się w czasie i wynosi średnio 67.5 proc. W rezultacie, młodzi rodzice korzystają nie tylko na uproszczeniu i ujednoliceniu zasad ale również delikatnie podreperują ich dochody. Podwyżka zasiłku o 2,5 punktów proc. może się wydawać niewielka, jednak w takich sytuacjach przychodzi nam z pomocą niezastąpiona ludowa mądrość. Mianowicie, grosz do grosza uzbiera się kokosza. Rodzice nie powinni więc patrzeć darowanemu koniu w zęby (lub kurze w dziób), lecz cieszyć się z tych niewielkich usprawnień. Przy opiece nad noworodkiem mogą okazać się wręcz bezcenne.

Ustawa work-life balance. Głosowania, głosowania… i co dalej?

Postępowanie legislacyjne może wydawać się długie i kręte niczym przewód pokarmowy. Nawet jeśli projekt nie utknie w parlamentarnej ślepej kiszce, trudno jednoznacznie określić, kiedy ostatecznie wejdzie w życie. Szczęśliwie, ustawa work-life balance jest już na ostatniej prostej. Po zaakceptowaniu części senackich poprawek przez sejm gotowy tekst trafi na biurko Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Z racji natury dokumentu i stosunkowego braku kontrowersji możemy oczekiwać rychłego jej podpisania, nawet w ciągu trzech tygodni. Gdy to już nastąpi, poznamy ostateczny termin wejścia w życie nowelizacji. Ceteris paribus, nastąpi to po upłynięciu 21-dniowego okresu Vacatio legis. Prawo jak to prawo, zawsze wymaga trochę łaciny – formalnej, a także tej podwórkowej. Niektórzy specjaliści zwracają uwagę na krytycznie krótki okres pomiędzy uchwaleniem a wdrożeniem ustawy. Może to stanowić nie lada wyzwanie dla HR-owców w przedsiębiorstwach oraz dla prawników, z którymi będą się konsultować.

Redaktorka

Z wykształcenia filolog języka francuskiego, jednak od najmłodszych lat emocjonalnie związana z dziennikarstwem i działalnością literacką. Interesuje się szerokim wachlarzem tematycznym, zaczynając od kwestii językowych, kulturowych i społecznych, poprzez finanse i ekonomię, aż po naukę i prawo. Można powiedzieć, że w życiu podąża za iście renesansową definicją bycia "humanistą".

Banner zachęcający do adopcji psów ze Schroniska

Czytaj także

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w tekście
Zobacz wszystkie komentarze