Czy warto dać drugą szansę byłemu pracodawcy?

Czy warto dać drugą szansę byłemu pracodawcy?

Anna Kusa - ekspertka HRPowrót do byłego pracodawcy to zawsze kontrowersyjny temat. Mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale czy na pewno? Według niektórych badań aż 40% rekruterów zatrudnia ponownie około połowę osób, które zgłosiły się do firmy po swoim odejściu. I co ciekawe już 1 na 5 osób, które zrezygnowały z pracy podczas pandemii, wróciła do byłego miejsca zatrudnienia. Czy praca u dawnego pracodawcy ma sens? Czy warto ponownie zatrudnić byłego pracownika?  Na te pytania odpowiada dla nas Anna Kusa – specjalistka HR, konsultantka kariery, CEO Rekruterka Radzi i podcastu Głos HR.

Czy powrót do byłego pracodawcy ma sens?

Oczywiście decyzja o powrocie do byłego pracodawcy może mieć sens, jednak dopiero w momencie, gdy jest ona dobrze przez nas przemyślana. Podstawowym pytaniem, które powinniśmy sobie zadać, jest “co zmieniło się w aspekcie, z powodu którego odszedłem z tej firmy?”. Może to dotyczyć toksycznej atmosfery, braku perspektyw na awans, braku szkoleń i certyfikacji, nieużywania języków obcych, niesatysfakcjonującego wynagrodzenia lub mało rozwojowych projektów. Podczas rozmowy z byłym przełożonym warto zapytać o kwestie, które  ostatnim razem zmusiły nas do odejścia lub spowodowały, że to pracodawca się z nami  pożegnał. Szczerość to podstawa, tak więc powinniśmy pytać o wszystko, co wydaje nam się istotne lub wzbudza nasze wątpliwości. Jeśli mamy potwierdzenie, że sytuacja uległa poprawie, jest większa szansa, że po naszym powrocie będziemy zadowoleni.  Natomiast, jeżeli widzimy, że w danym obszarze nie zaszły żadne szczególne zmiany, a my chcemy wyłącznie wrócić do swojej strefy  komfortu, lepiej to jeszcze przemyśleć. Dobrym rozwiązaniem będzie rozmowa z zaufanym kolegą lub koleżanką, dalej pracującymi w danym zespole lub organizacji.

Szczególnie warto rozważyć sytuację, kiedy inicjatywa powrotu wychodzi ze strony byłego pracodawcy. Pod wpływem emocji, można w takim przypadku zareagować zbyt spontanicznie, podczas gdy tym bardziej wtedy należy zadać sobie pytanie, czy taka propozycja ma rację bytu z naszej strony i czy warto podejmować się rozmowy w tym temacie. Jeśli się na nią zdecydujemy, oprócz zmian, które w międzyczasie zaszły w organizacji warto uwzględnić, co pracodawca ma nam do zaoferowania. Ponadto, nawet w przypadku odmowy, wszystko powinno odbywać się z dużą dozą szacunku i kultury osobistej, żeby nie palić za sobą mostów na wypadek zmiany zdania w przyszłości i chęci nawiązania ponownej współpracy.

Co nas motywuje do powrotu do byłego pracodawcy?

W momencie, kiedy odchodzimy z firmy i zaczynamy pracę w nowym miejscu, może pojawić się myśl, że to nie była dobra decyzja. W takiej sytuacji warto dać sobie chwilę. Często taka zmiana następuje po długim czasie spędzonym w poprzednim miejscu zatrudnienia i jesteśmy zaskoczeni nowymi warunkami pracy, sposobem komunikacji w zespole czy kulturą organizacyjną. Zazwyczaj po okresie wdrożenia sytuacja się stabilizuje, a my przyzwyczajamy się do nowej rzeczywistości zawodowej. Jeśli jednak ta myśl utrzymuje się regularnie, a my coraz bardziej “tęsknimy” za byłym pracodawcą, warto spisać swoje osobiste plusy i minusy takiego powrotu.  

Decyzja o powrocie do starej firmy najczęściej wynika z poczucia bezpieczeństwa i komfortu w miejscu, które znamy, nawet jeśli nie jest ono idealne. Jak zresztą głosi przysłowie – przychodzi się do firmy, a odchodzi od szefa, jeśli więc wiemy, że przełożony już nie pracuje w organizacji, do której chcemy powrócić, wybór ten przychodzi tym łatwiej. Wiemy, czego się spodziewać na miejscu, znamy swoje obowiązki, procesy, strukturę i ludzi. Dzięki temu nie musimy uczyć się wszystkiego od początku, jest to o wiele prostsze. To również doskonała szansa na odbudowanie relacji w gronie osób, które mieliśmy już okazję dobrze poznać. Dobra atmosfera w firmie ma bardzo duży wpływ na nasze zadowolenie z pracy. Jeśli nie możemy odnaleźć się w nowym zespole, tym bardziej myślimy o powrocie. 

Oczywiście motywacji może być wiele. Wśród popularnych powodów znajdziemy na pewno ponowne trafienie do miasta, w którym znajduje się siedziba przedsiębiorstwa, możliwość uczestnictwa w nowym, intrygującym projekcie, który wcześniej był nieosiągalny lub propozycja awansu ze strony byłego  pracodawcy, która wiąże się z lepszym wynagrodzeniem.  

Zobacz także: Przerwa w zatrudnieniu – co o niej myślą rekruterzy? Jak o niej mówić podczas rozmowy rekrutacyjnej?

Strategia – jak powinien wyglądać powrót do byłej pracy?

Powrót z klasą ma rację bytu tylko wtedy, kiedy również w taki sposób pożegnaliśmy się z firmą. Jeśli odchodząc pozwoliliśmy sobie na nieczyste “gierki”, rozpowiadanie plotek o przedsiębiorstwie, zaniedbywaliśmy swoje obowiązki przez ostatnie tygodnie lub miesiące i nie byliśmy otwarci na przekazywanie swoich zadań oraz wiedzy następcy, nie powinniśmy liczyć na to, że w obliczu powrotu pracodawca również wykaże się porządną postawą wobec nas. Kultura osobista potrafi otworzyć każde drzwi, dlatego jeśli okażemy jej pokłady, możemy liczyć na znacznie serdeczniejsze przyjęcie.

Powrót może nam ułatwić poproszenie swojego przełożonego i osobę z działu HR o zorganizowanie spotkania, podczas którego wytłumaczono by klarownie, jakie zmiany zaszły w organizacji w trakcie naszej nieobecności. Swego rodzaju wcielenie się w rolę nowego pracownika, który pierwszy raz styka się z konkretną firmą pozwoliłoby na zachowanie świeżego spojrzenia na swoje staro-nowe miejsce pracy.

Powrót na “stare śmieci” – jak to wygląda z perspektywy zawodowej?

Zastanawiając się, jak nasz powrót do dawnego pracodawcy będzie się prezentował w CV, warto przypomnieć sobie powody, dla którego się na to zdecydowaliśmy. Najważniejszy jest nasz komfort psychiczny związany z wykonywaniem pracy. W końcu spędzamy w niej większość naszego dnia, co ma przełożenie na wszystkie inne aspekty życia. Jeżeli podjęta decyzja ma na nas pozytywny wpływ, może przełożyć się również na szanse awansu, co z pewnością prezentowałoby się bardzo pozytywnie z perspektywy rekruterów. Dodatkowo, możemy krótko zaprezentować informację o powodach naszego powrotu również w CV, dzięki czemu rekruterzy nie musieliby się niczego domyślać oraz posiadaliby zbliżony obraz naszej sylwetki kandydata jako potencjalnego pracownika.

W ostatnich latach powroty pracowników do firm przestały też być postrzegane jako kontrowersyjne. Wiele firm, takich jak Deloitte, PwC czy 7N, wdrożyło w życie dedykowany program dla alumnów, czyli byłych pracowników swojej firmy, dzięki któremu utrzymują z nimi stały kontakt, zapraszając na imprezy firmowe i dzieląc się wiadomościami z życia organizacji. Ma to pozytywny wpływ rekrutacyjny, wizerunkowy oraz biznesowy. Takie działanie jest również świetnym zabiegiem employer brandingowym, ponieważ pokazuje, jak byli pracownicy cenią sobie pracodawcę.  

Z perspektywy firmy ponowne zatrudnienie dawnego pracownika jest wyjątkowo opłacalne, ponieważ umożliwia skrócenie okresu wdrożenia go w życie organizacji. Powracający pracownik zna już procesy, zakres obowiązków, ludzi i całą kulturę organizacyjną. Dodatkowo, można założyć, że jeśli pracownik zmienił pracodawcę i do niego wrócił, będzie podwójnie cenił swoje stanowisko, co może przełożyć się na lepsze wyniki firmy.  

Podsumowując, popularne powiedzenie o niewchodzeniu dwa razy do tej samej rzeki nie zawsze ma rację bytu. Rzeka cały czas płynie, dlatego nigdy nie znajdziemy się idealnie w tym samym jej punkcie. Świat zmienia się w bardzo szybkim tempie, a my razem z nim. Tak więc podejmowane decyzje z przeszłości, mogą nie mieć większego znaczenia w obecnym życiu, również tym zawodowym.

RocketJobs.pl w kampanii: #DrugaSzansa: Ciuchom z przeszłości daj szasnę w pracy przyszłości

W najnowszej kampanii RocketJobs.pl został poruszony temat nie tylko drugiego obiegu ubrań. Drugie dno tej kampanii to drugie szanse także pod kątem pracy, kiedy właśnie np. zastanawiamy się nad powrotem do byłego pracodawcy.

________________________________________________________________________________________________

Źródło zdjęcia: [email protected]Sebastian Herrmann

//