Dobry produkt, transparentność oraz wysoka kultura pracy – tak pracuje się w nowoczesnej firmie Edrone

Dobry produkt, transparentność oraz wysoka kultura pracy – tak pracuje się w nowoczesnej firmie Edrone fot. Shutterstock.com/Mongta Studio

Branża e-commerce wydaje się nierozerwalnie powiązana z nowoczesnymi technologiami komputerowymi, jednak do jej sukcesu przyczyniają się przede wszystkim ludzie. Pracownicy potrzebują komfortowych warunków, autonomii oraz okazji do ciągłego rozwoju. Doskonale wie o tym Edrone, jeden z rynkowych liderów tego segmentu. Zobaczmy, jak firma radzi sobie z tym wyzwaniem.

Co łączy skocznego krakowiaka i gorące rytmy samby? Oba z nich rozbrzmiewają w usytuowanych w Krakowie i brazylijskim São José dos Campos biurach Edrone. Przyjrzyjmy się, jak to jest pracować dla tak niezwykłej organizacji, która cechuje się jednymi z najbardziej innowacyjnych rozwiązań na rynku w branży e-commerce. W zgłębieniu szczegółów pomogą nam Beata Kowalczyk, Sales Development Representative w Edrone, oraz Marzena Szot-Pilarek, pracująca w dziale Supportu na rynek rumuński.

Wywiad z Beatą Kowalczyk i Marzeną Szot-Pilarek z Edrone

Magdalena Desperak: Dla osób mniej obytych w branży e-commerce zakres waszej działalności może wydawać się nieco zagadkowy. Czy możecie przybliżyć czytelnikom, na czym polegają świadczone przez was usługi i co czyni je wyjątkowymi?

Beata Kowalczyk: Najprościej rzecz ujmująć – Edrone zwiększa konwersję (zachęcanie odwiedzających stronę użytkowników do wykonania określonej czynności, np. zakupu lub rejestracji w formularzu – przyp red.) poprzez odpowiednie dbanie o relacje z klientami. W pierwszej kolejności zbiera dane na temat ich zachowań i preferencji zakupowych, od momentu pierwszego zetknięcia się ze sklepem, poprzez przeglądane produkty, dodawanie ich do koszyka po zakup, aby później móc te informacje wykorzystać w odpowiednim scenariuszu automatyzacji. Edrone oferuje kompleksową automatyzację marketingu, obejmującą spersonalizowane kampanie e-mailowe, rekomendacje oparte na sztucznej inteligencji jak i również ratowanie porzucanych koszyków czy analizę zachowań klientów. I to jest tak naprawdę podstawa, dane na temat zachowań klientów są największą wartością. Edrone wyróżnia się zdolnością dostosowywania działań marketingowych do indywidualnych preferencji odbiorców, dzięki czemu sprzedaż jest bardziej efektywna, a efekty widoczne bardzo szybko.

Marzena Szot-Pilarek: Może słyszeliście kiedyś takie powiedzenie “pieniądze leżą na ulicy, wystarczy się tylko schylić”. To jest to, co robimy – udostępniamy e-sklepom narzędzie, dzięki któremu mogą zarabiać w najbardziej oczywisty sposób.

Edrone stawia na rozwój

W waszych mediach społecznościowych można znaleźć wiele informacji o prowadzonych webinarach i udziale w konferencjach z wielu różnorodnych dziedzin w branży. W jaki sposób Edrone wspiera pracowników, żeby stawali się tej klasy ekspertami?

Beata Kowalczyk: Zgadza się, Edrone kładzie duży nacisk na rozwój pracowników, chcemy być ekspertami w swojej dziedzinie, aby w jak najlepszy sposób pomagać naszym klientom rozwijać ich biznes. Tylko dobry lekarz będzie w stanie poprawnie zdiagnozować chorobę i pomóc w leczeniu, tak samo my diagnozujemy największe problemy sprzedawców i oferujemy najlepsze rozwiązania. Do tego właśnie potrzebne są szkolenia, webinary, uczestnictwo w targach e-commercu i tym podobne, które oferuje nam Edrone.

W jaki sposób Edrone dba o rozwój zatrudnionych i organizacji? Czy nauka występuje tylko ze względu na inicjatywę ze strony firmy, czy też może pracownicy sami się aktywizują?

Marzena Szot-Pilarek: W Edrone pracownik nie jest maszyną powtarzającą odtwórcze procesy. Każdy z nas ma okazję wyjścia z inicjatywą, której wyrazem będzie edukacja innych pracowników, jak np. organizacja wewnętrznych szkoleń.

Beata Kowalczyk: Jeśli koleżanka z działu obok uczestniczyła w jakimś szkoleniu prywatnie (bo jest zakochana w e-handlu), kolejnego dnia organizuje szkolenie dla reszty teamu. Dzielimy się wiedzą, organizujemy wewnętrzne treningi, omawiamy swoje sukcesy, aby stale podnosić kompetencje.

Marzena Szot-Pilarek: Cyklicznie również korzystamy ze szkoleń zewnętrznych, które poprawiają nasze kompetencje. Pozwalają nam stawać się lepszymi ekspertami i łapać szerszy kontekst dla wykonywanej pracy.

W wyjątkowej organizacji powinna panować równie unikalna kultura

Pieniądze są ważne, ale nie tylko one się liczą. Istotna jest również kultura organizacji. Jak byście scharakteryzowały kulturę, która u was panuje i jakie korzyści przynosi ona pracownikom?

Beata Kowalczyk: Zacznę od tego, że działamy nie tylko na rynku europejskim – nasz drugi oddział znajduje się w São José dos Campos w Brazylii. Jesteśmy ze sobą w stałym kontakcie, aby na obu rynkach iść tą samą ścieżką i wprowadzać te same wartości. W edrone panuje otwarta i tolerancyjna atmosfera, dzięki czemu każdy pracownik czuje się ważny a przede wszystkim szanowany. Wszyscy mamy te same prawa, wszyscy mamy prawo głosu i wpływ na to, jak będzie wyglądała przyszłość naszego produktu. Myślę, że jest to bardzo istotne, nieważne, czy jesteś z marketingu, z działu wsparcia klienta, sprzedaży czy dniami wstukujesz kod i usprawniasz pracę systemu – zawsze możesz zasugerować swój pomysł, który jest brany pod uwagę.

Marzena Szot-Pilarek: Kultura firmy oparta jest na relacjach, ponieważ odnosi się do zachowania i postawy jednego pracownika wobec drugiego. Przywoływanie wszystkich postaw, które nam przyświecają i których tak naprawdę codziennie każdy z nas się uczy, mogłoby okazać się nużące. Osobiście cenię najbardziej ownership i radical candor. Pozwalają one na szczerą komunikację w zespołach i poza nimi oraz ciągłą świadomość, że współpracownikowi zależy na twoim rozwoju, a ty sam czujesz się swobodnie w miejscu pracy. Kto będzie efektywnie pracował, jeśli będzie spięty, a środowisko niekomfortowe?

Transparencja w firmie

O transparencji w miejscu pracy mówi się coraz więcej. Wasza firma nie poprzestaje jednak na pustych obietnicach. W jaki sposób objawia się ona w codziennym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa?

Beata Kowalczyk: Bardzo fajnie, że padło to pytanie. Transparentność w firmie jest niesamowicie istotna, pomaga uniknąć niepewnych czy też frustrujących sytuacji. Nasz CEO kładzie na to duży nacisk, nie ma u nas ukrytych celów – co jest mówione, jest też zapisane. Co miesiąc (zazwyczaj pierwszy czwartek miesiąca) odbywają się u nas podsumowujące spotkania – tzw. All Hands – są to spotkania, w których uczestniczy cała firma – każdy dział, każde stanowisko z teamu w Polsce i w Brazylii. Omawiamy wówczas sytuację firmy, także finansową. Życzę wszystkim przedsiębiorstwom takiej transparentności.

Marzena Szot-Pilarek: Osobne tego typu spotkania odbywają się również wewnątrz działów, teamów i pracowników – wszędzie stawiamy na transparentność i feedback.

Edrone zapewnia autonomię działania

W większych firmach często można spotkać się ze skostniałymi, biurokratycznymi systemami podejmowania decyzji. U Was jednak poziom decentralizacji jest znacznie większy, tym samym pozostawiając pracownikom większą kontrolę nad własnymi projektami. Z czego to wynika?

Marzena Szot-Pilarek: Prawdziwe zaangażowanie to nie projekt, w którym wklejamy gotowe rozwiązania, a przed wysłaniem pytamy wszystkich dookoła, czy zrobiliśmy to dobrze. Nie podważam tu oczywiście radzenia się mądrzejszych osób, ale gdy każda decyzja czy działanie nie należą do ciebie, nie będziesz czuł odpowiedzialności za jakość wykonywanego projektu, a czas decyzji dodatkowo wydłuża się. Myślę, że każda osoba chcąca poczuć, że wykonuje twórczą pracę, a nie kopiuje jak robot, odnajdzie się w firmie z taką wartością.

W jaki sposób zatem ten zdecentralizowany ownership wpływa na jakość prowadzonych działań?

Beata Kowalczyk: Jeśli sam możesz podjąć decyzję, wpłynąć na coś, a efekty twoich działań będą zadowalające i jeszcze usłyszysz za dobre słowo – to motywuje najbardziej. Dzięki temu będziesz chciał sięgać wyżej i stale się rozwijać, co wpływa także na sytuację i sukces firmy. W Edrone kierujemy się tym drogowskazem i nie blokujemy, a wspieramy. Oczywiście – każdy team ma swojego lidera, ale dobry team leader to ten, który motywuje swój zespół, dostarcza wiedzę, narzędzia i daje prawo do pomyłek – jeśli wówczas pokaże, jak się podnieść i uzyskać zamierzony cel – wtedy mówimy o sukcesie. Dzięki takiemu podejściu zaszliśmy tak daleko i jesteśmy nie tylko jednym z najlepszych narzędzi do automatyzacji marketingu, ale także świetnym miejscem na rozwijanie skrzydeł w e-commerce. Poczucie większej swobody w działaniu napędza, pobudza wyobraźnię i jest jak najbardziej potrzebne.

High-speed i work-life balance nie muszą się wykluczać

W branży technologicznej i e-commerce niemal każda godzina jest na wagę złota. Jak radzicie sobie z permanentną koniecznością szybkiego działania?

Beata Kowalczyk: Staramy się porządkować swój dzień pracy, priorytetyzować zadania, nie odkładać niczego ‘na później’ bo to tylko kumuluje poczucie straconego czasu. Ale poza tą “gonitwą” radzimy sobie bardzo dobrze – mamy czas na wspólne posiłki i żarty przy obiedzie, zamawiamy pizzę, aby pobyć ze sobą i na chwilę się zatrzymać czy zostajemy po pracy na zimne piwo (śmiech). Ważny jest balans i umiejętność podziału obowiązków.

Marzena Szot-Pilarek: Jedno słowo: automatyzacja (śmiech).

Ciągła praca w trybie high-speed może być wyczerpująca. Jak radzicie sobie z tym, żeby wasi pracownicy zachowywali równowagę pomiędzy pracą a własnym dobrostanem? Czy w waszej gamie benefitów dostępne są również opcje wspierające pracowników w odciążeniu umysłu od przytłoczenia obowiązkami?

Marzena Szot-Pilarek: Jeśli odpowiednio się spojrzy, to każdy z benefitów temu służy. Przede wszystkim Multisport. Jedynym sposobem na pozbycie się kortyzolu z organizmu jest ruch. Ponadto wśród benefitów mamy apkę Mindgrama, która pozwala zadbać o zdrowie psychiczne. Są dostępne również zajęcia językowe z portugalskiego i dostęp do opieki w LuxMedzie.

Beata Kowalczyk: Ponadto, nie zabieramy pracy do domu. Nieważne, czy ktoś pracuje w biurze czy w domu, na koniec dnia zamyka laptopa i oddaje się swoim prywatnym sprawom. Mamy stały dostęp do systemu, który pokazuje nam stan dni urlopowych i w każdym momencie możemy zgłosić konieczność absencji.

E-commerce to nie tylko technologia

Branża e-commerce wydaje się nierozerwalnie powiązana z nowoczesnymi technologiami komputerowymi, jednak prowadzenie firmy i obsługa klientów w tym zakresie to nie tylko informatyka. Jacy jeszcze specjaliści odnajdą swoje miejsce w waszym teamie?

Beata Kowalczyk: Oczywiście, sami informatycy, którzy napisali świetny produkt nie osiągnęliby sukcesu bez pozostałych działów. Wspomnę w pierwszej kolejności o zespole Supportu – mamy najlepszy na rynku w zakresie oferowanych narzędzi do Marketing automation dział wsparcia klienta. Zadowolony klient jest naszą najlepszą wizytówką, a miłe opinie na temat wsparcia wdrożeniowego i obsługi posprzedażowej z naszej strony cieszą najbardziej. Dodatkowo, gdyby nie teamy Sales Development Representative i Account Executive, żaden z naszych zadowolonych klientów nie miałby okazji poznać systemu Edrone. Mogłabym tak wymieniać każdy z teamów, bo wszyscy przyczyniamy się do wspólnego sukcesu. Jesteśmy jak puzzle – działamy najlepiej, kiedy jesteśmy razem!

Jakie zatem umiejętności są szczególnie cenne u was w firmie?

Marzena Szot-Pilarek: Chodzi głównie o kompetencje miękkie, ponieważ specjalistów z wielu dziedzin jest u nas sporo. Wiadomo, angielski musisz znać, bo pracujemy w międzynarodowym teamie. Ale poza tym, na przykład w Supporcie, główną grupą cech są wysokie zdolności interpersonalne, w końcu pracujemy z klientami; nie obejdzie się również bez chęci rozwoju i otwartości na ciągłe innowacje. Osobiście jestem lingwistką, co mogę na co dzień wykorzystywać i rozwijać, ale dodatkowo uczę się trendów branży, optymalizacji działań w e-marketingu czy też coraz lepszej komunikacji z klientami.

Dlaczego akurat Edrone?

Gdybyście miały zwrócić się do potencjalnych pracowników, wymieniając trzy aspekty, które wyróżniają was jako miejsce pracy na tle konkurencji, co by to było?

Marzena Szot-Pilarek: Po pierwsze, ciężko będzie zamknąć się w trzech – to stwierdzenie powinno już sporo powiedzieć (śmiech). Po drugie, panuje tu atmosfera zdrowego rozwoju i wzrostu. Po trzecie, do biura poza inspirującymi ludźmi przychodzą też często pieski!

Beata Kowalczyk: Z mojej strony na pewno mogę wymienić taką triadę: pizza, piwo i e-commerce (śmiech). To jest również hasło naszych kwartalnych spotkań z całą rzeszą e-commercowych freaków. Natomiast gdybym miała ubrać to w nieco bardziej przekonujące słowa, brzmiałyby one: naprawdę dobry produkt, transparentność firmy oraz wysoka kultura pracy.

Bio

Pani Beata Kowalczyk w czarnym stroju stoi z założonymi rękoma na tle wydarzenia publicznego

Beata Kowalczyk – Energiczna specjalistka e-commerce, pełniąca funkcję Sales Development Representative w edrone. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego z pasją do tworzenia trwałych relacji biznesowych i doskonałej komunikacji. W przeszłości zdobywała doświadczenie w Qservice Abacus, gdzie zarządzała obsługą floty. Certyfikowana specjalistka Marketing Automation i multitool w świecie sprzedaży i e-commerce.

Marzena Szot-Pilarek – W edrone pracuję w dziale supportu na rynek rumuński. Zajmuję się obsługą klienta od jego pierwszych kroków w korzystaniu z narzędzia edrone, przez pomoc techniczną, aż po succesowanie go, czyli wsparcie strategiczne w codziennych działaniach. Rozwijam się na co dzień nie tylko w tematyce branżowej czy językowej, ale również w sposobach komunikacji z klientem. Poza pracą, moją siłę rozwojowo-napędową, a zarazem odpoczynek, stanowią książki, siatkówka, wypady w góry, odkrywanie nowych smaków w kuchni i spacery w towarzystwie przeróżnych podcastów.

Pani Marzena Szot-Pilarek w czarnym stroju stoi z ręką na biodrze na ciemnym tle.

Redaktorka

Z wykształcenia filolog języka francuskiego, jednak od najmłodszych lat emocjonalnie związana z dziennikarstwem i działalnością literacką. Interesuje się szerokim wachlarzem tematycznym, zaczynając od kwestii językowych, kulturowych i społecznych, poprzez finanse i ekonomię, aż po naukę i prawo. Można powiedzieć, że w życiu podąża za iście renesansową definicją bycia "humanistą".

Banner kampanii #MisjaZmiana z Krzysztofem Stanowskim i Julką

Czytaj także

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w tekście
Zobacz wszystkie komentarze