Pracoholizm - z czego wynika i jak sobie z nim radzić? Tłumaczy psycholog, Paulina Pietrzak
pracoholizm

Pracoholizm – z czego wynika i jak sobie z nim radzić? Tłumaczy psycholog, Paulina Pietrzak

Silne zaangażowanie w karierę zawodową jest zazwyczaj postrzegane jako synonim solidnej etyki pracy i nastawienia na sukces. Jednakże, w niektórych przypadkach dążenie to może docierać do ekstremum, przeradzając się w istną obsesję na punkcie pracy. W takich sytuacjach, aktywność zawodowa zastępuje inne domeny życia jednostki, co nadzwyczaj mocno odbija się na jej zdrowiu i otoczeniu. O tym, z czego wynika pracoholizm, jak się przekłada na nasze życie i jak z nim walczyć opowiada nam ekspertka, psycholog Paulina Pietrzak.

Określenie “pracoholik” (ang. workaholic) pojawiło się po raz pierwszy w 1971 roku. Za jego autora uważa się amerykańskiego pastora i psychologa religii Wayne’a Oatesa, który poprzez nawiązanie do alkoholizmu chciał wyrazić szkodliwość obsesyjnego zaangażowania się w karierę zawodową. Chociaż pracoholizm zalicza się głównie do zaburzeń behawioralnych, to mogą mu towarzyszyć również objawy fizjologiczne, wynikające chociażby z wysokiego poziomu stresu. Popadnięcie w pracoholizm rzadko jest natychmiastowe. Podobnie jak w przypadku innych nałogów występuje postępowanie etapowe, które rozwija się krok po kroku powoli stając się elementem naszej codzienności.

Z czego wynika pracoholizm?

Nie można dopatrywać się jednego, wyłącznego źródła pracoholizmu. Przyczyna tego zjawiska jest równie indywidualna, jak sytuacja zawodowa każdego człowieka. Niemniej, wyróżnia się kilka wiodących schematów, wedle których kształtuje się niezdrowy stosunek do wykonywanego zawodu. Psycholog Paulina Pietrzak zaznacza, że pracoholizm należy rozpatrywać na wielu różnych płaszczyznach. Może on być po prostu uzależnieniem od wykonywanej pracy, jak również nadmiernym zaangażowaniem wynikającym z niskiej samooceny, perfekcjonizmu lub niezadowolenia z jakości własnych działań.

Zdarza się, że dynamiczne i ciekawe zadania stymulują organizm poprzez wytwarzanie w mózgu dopaminy, czyniąc ją równie pociągającą co inne stymulanty. Często jednak pracoholizm wynika z zupełnie innych czynników. Przykładowo, gdy nasza samoocena jest oparta o wartość zawodową, wtedy jedynie w momentach, kiedy robimy wystarczająco dużo, jesteśmy w stanie doceniać samych siebie. Bywa też tak, że nigdy nie jesteśmy zadowoleni ze swojej pracy – zawsze jest ona niewystarczająca, więc pracujemy coraz więcej i ciężej. Podpowiada nam to wewnętrzny głos, który kieruje się właśnie perfekcjonistycznym myśleniem – tłumaczy Paulina Pietrzak.

Gdzie leży granica pomiędzy „zdrowym pracoholizmem”, a problemem, na który trzeba jednak zwrócić uwagę?

Obecnie jednym z najważniejszych czynników sprzyjającym rozwojowi uzależnienia od pracy jest permanentny rozwój cyfryzacji i globalizacji, przez który zacierają się granice między życiem zawodowym, a prywatnym. Pomimo iż dalej większość społeczeństwa pracuje w określonych ramach czasowych, coraz częściej zdarzają się sytuacje, gdzie zostanie po godzinach na zebraniu z zagranicznymi kontrahentami lub rozwiązywanie w dzień wolny nagłego “kryzysu” przy użyciu firmowych komunikatorów zainstalowanych na telefonie komórkowym wydaje się być koniecznością. 

Z tego względu nawet, gdy fizycznie opuszczamy pracę, często pozostajemy pod wpływem nadmiernego zaangażowania w jej funkcjonowanie. Co ważne, podobne tendencje mogą wystąpić zarówno przy elastycznym, jak i regularnym czasie pracy. Jest to przede wszystkim kwestia indywidualnego podejścia do wykonywanego zawodu. Trwanie w takim stanie może negatywnie odbić się na naszych relacjach z rodziną i przyjaciółmi lub w dłuższym okresie doprowadzić do wypalenia zawodowego. Według naszej ekspertki, warto w takiej sytuacji zadać sobie ważne pytanie – czy obawiamy się powiedzieć szefowi o nadgodzinach przepracowanych poza ustalonym czasem pracy? Jeśli tak jest, to może to świadczyć o potencjalnym problemie z pracoholizmem, którym należałoby się zainteresować. 

Zobacz także: Jak odpoczywać w pracy?

Czy pracoholicy rzeczywiście pracują bardziej efektywnie?

Nasza ekspertka- Paulina Pietrzak- podkreśla, że chociaż pozornie może się wydawać, że osoby pracujące ponad swoje siły są dobrymi pracownikami, w praktyce ocena zależy od przyjętej perspektywy oraz ramy czasowej. Krótkoterminowo, osoby cierpiące na pracoholizm rzeczywiście wydają się znacznie bardziej wydajne, jednak, biorąc pod uwagę dłuższy horyzont czasowy, po tak intensywnej pracy następuje wyczerpanie zasobów – motywacji, siły czy zdrowia. Wtedy nawet długa praca nie zrekompensuje utraty efektywności, która byłaby możliwa przy odpowiednim odpoczynku i regeneracji.

Warto zwrócić uwagę, że w większości zawodów, szczególnie biurowych, sprawność umysłowa stanowi kwestię priorytetową. Wypoczęty pracownik, pełen sił witalnych, energii i produktywności niejednokrotnie jest w stanie wykonać ten sam zakres pracy w znacznie krótszym czasie niż osoba zmęczona, angażująca w projekt kolejne godziny, jednak nie działająca na pełni swoich możliwości. Ponadto, część stanowisk, które skupiają się na działaniach kreatywnych, nie jest możliwa do wykonania bez odpowiednio “świeżego” spojrzenia na temat.

Pracoholizm- jak sobie z nim radzić?

Mgr Paulina Pietrzak podkreśla, że żeby przeciwdziałać popadaniu w pracoholizm, kluczowym aspektem jest planowanie czasu poza pracą – Najważniejsza informacja dla wszystkich – odpoczynek też planujemy! Czas przeznaczony na odpoczynek wpisujemy do swojego kalendarza i na listę zadań z równym priorytetem względem innych codziennych obowiązków. Nasze ciało, a w tym także umysł musi regularnie odpoczywać, żeby zachować pełnię sił witalnych oraz produktywność. 

Chociaż początkowo wprowadzenie takich zmian może wydawać się nienaturalne oraz trudne, warto ponieść koszty tej inwestycji, ponieważ może ona znacząco poprawić komfort życia. Odpowiedni work-life balance, czyli równowaga pomiędzy karierą zawodową, a życiem prywatnym jest niezwykle ważny dla zachowania zdrowia zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Jeżeli przy wprowadzeniu takich zmian czujemy się niekomfortowo, a ograniczenie nadmiernego wpływu pracy na nasze życie przyprawia nas o dreszcze, należy niezwłocznie skonsultować się ze specjalistą. Psycholog lub psychoterapeuta pomoże nam w przepracowaniu emocji, na przykład za pomocą metody behawioralnej oraz poprowadzi przy wyznaczaniu nowych, zdrowych granic, takich jak wyłączanie telefonu służbowego po godzinach pracy.

Jakie są skutki nadmiernego pochłonięcia pracą?

Pracoholizm, a co za tym idzie przepracowanie, mają daleko idące konsekwencje dla zdrowia jednostki oraz jej otoczenia. Pracoholicy często odczuwają zmęczenie oraz wypalenie zawodowe, są również bardziej podatni na rozwój innych schorzeń. Ponadto, ich nadmierne zaangażowanie w pracy wywiera również presję na ich współpracowników, prowadząc do potencjalnego rozszerzenia się problemu. Nadmiar stresu może doprowadzić do reakcji fizjologicznych, takich jak tiki nerwowe czy problemy z trawieniem. W skrajnych przypadkach, przepracowanie może mieć iście opłakane skutki. W Japonii, uwagę opinii publicznej przykuł fenomen Karōshi, czyli śmierci spowodowanej przepracowaniem i presją związanymi z bardzo długimi okresami pracy. Dlatego warto wyrobić sobie dobre nawyki i stosować się do odpowiedniej higieny pracy. Bez wątpienia będzie to miało zbawienny wpływ na komfort życia oraz stan zdrowia, a więc także na długoterminową produktywność i aspiracje karierowe. 

________________________________________________________________________________________________

Źródło zdjęcia: [email protected]Thought Catalog

//