„Wypalenie zawodowe nie daje jednoznacznych objawów” – o tym, jak je rozpoznać, jakie są skutki wypalenia oraz jak im zapobiec mówi twórca UpBalance

fot. Marek Ostrowski / Prosoma

Co najmniej co piąty już Polak doświadcza stresu zawodowego każdego dnia, a kolejne 20 proc. z nich zmaga się ze stresem nawet 3 razy w tygodniu. Wypalenie związane z pracą jest już dziś chorobą cywilizacyjną, z którą mierzą się nie tylko pracownicy, ale i pracodawcy. Aplikacja medyczna UpBalance firmy Prosoma wspiera obie grupy w zapobiegniu konsekwencjom tego zjawiska, pomagając pracownikom utrzymać codzienną higienę zdrowia psychicznego w obszarze zawodowym i nie tylko. 

„Żyjemy w świecie, w którym posiadanie wysportowanej sylwetki nie przekłada się na nic. Natomiast rozumienie własnych emocji (…) przekłada się na wszystko – na sukces zawodowy, dobre związki, zaufane grono przyjaciół. Nie można zrobić dla siebie nic lepszego, jak wzmacniać siebie psychicznie” – o wytrwałości w pracy i w życiu, metodach przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu i o tym, czym w rzeczywistości jest odporność, rozmawiamy z Markiem Ostrowskim, psychoonkologiem, przedsiębiorcą z ponad 14-letnim stażem w zarządzaniu innowacjami, założycielem oraz CEO firmy Prosoma dostarczającej nowatorskich na skalę światową rozwiązań e-health w obszarze zdrowia psychicznego.

Wywiad z Markiem Ostrowskim, twórcą UpBalance

RocketSpace.pl: Marku, jesteś psychoonkologiem, doświadczonym przedsiębiorcą, a jednocześnie i niezmiennie – orędownikiem nowych technologii. Obecnie rozwijasz Prosomę, której misją jest troska o emocjonalny i mentalny wymiar zdrowia człowieka. W jaki sposób te unikatowe doświadczenia zainspirowały cię do stworzenia UpBalance i zadedykowania tego rozwiązania pracownikom zmagającym się z wypaleniem zawodowym?

Marek Ostrowski: UpBalance to pokłosie m.in. moich prywatnych doświadczeń w sferze zawodowej – o bolesnych skutkach wypalenia przekonałem się niestety osobiście. Tylko po roku działalności mojej pierwszej firmy trafiłem do szpitala w stanie całkowitego wyczerpania psychicznego i fizycznego związanego z pracą. Zmuszono mnie do trzymiesięcznej przerwy zawodowej oraz wypoczynku. 

Był to moment, w którym zdałem sobie sprawę, że straciłem kontakt nie tylko z własnymi emocjami, ale też ciałem.

Poczułem, że nie wiem nawet, ile energii do działania mi pozostało. Czy mam jeszcze w baku wystarczająco dużo paliwa? A może to już rezerwa? Zacząłem nad sobą pracować, najpierw na terapii, potem w ramach szkoły psychoterapii oraz coachingu. Pomogło mi to z jednej strony zrozumieć typowe dla przedsiębiorców wyzwania sfery zawodowej, z drugiej zaakceptować fakt, że w naszym przypadku work-life balance nie będzie polegać na pracy w ściśle określonych godzinach, a następnie wyłączeniu telefonu i powrocie do domu. 

Będąc przedsiębiorcą, jest się zawsze „trochę w pracy”, a jednocześnie „trochę poza pracą”.

Wymusza to, choć może właściwszym określeniem byłoby „umożliwia”, pewną dozę elastyczności w realizowaniu zadań, a więc jeśli odczuwam konieczność regeneracji w środę, znajduję przestrzeń na kilka godzin wolnego i jogging, ale jednocześnie wiem, że mogę popracować w sobotę. To, co wydaje się być tu kluczowe, to umiejętność wypracowania pewnej dyscypliny umysłowej pozwalającej na mentalne i emocjonalne odcięcie się od pracy w momentach poza nią. Najbardziej męczy nas bowiem nie tyle praca sama w sobie, co nieprzerwane myślenie o niej, nawet w czasie wolnym. 

UpBalance ma pomóc w wypracowaniu tej dyscypliny? 

Dokładnie tak, choć geneza i przeznaczenie samej aplikacji są kwestią bardziej złożoną. Wszystko zaczęło się od ogromnego zainteresowania psychologią, które towarzyszyło mi niemal od zawsze. Obszarem tym zająłem się najpierw zawodowo, a następnie uczyniłem go przedmiotem działalności Prosomy. Jako pierwszy w portfolio firmy pojawił się jednak inny produkt. Była to aplikacja dla pacjentów onkologicznych, czyli takich, którzy zmagają się ze skutkami diagnozy nowotworu. Pacjentom tym towarzyszy nieustanny natłok myśli, lęk, ogromny stres oraz niepewność. Tego typu emocje pojawiają się jednak także u zdrowych osób, np. w sytuacji silnego obciążenia zawodowego. Jeśli jest ono długotrwałe, a bilans energetyczny staje się tym samym permanentnie ujemny, z czasem, niepostrzeżenie zaczynają pojawiać się u tych osób problemy emocjonalne i poznawcze.

Mechanizmy radzenia sobie z nimi są w obu przypadkach, tj. i w onkologii, i w biznesie, niezwykle podobne.

Stąd pomysł ich adaptacji w produkcie przeznaczonym stricte dla osób zmagających się z wypaleniem zawodowym lub na nie narażonych.

Dlaczego, po pacjentach onkologicznych, skupiłeś swoją uwagę akurat na tej grupie?

Skala zjawiska wypalenia zawodowego jest ogromna i, niestety, z roku na rok rośnie. Konsekwencje tego są zaś dużo poważniejsze, niż nam się wydaje. 

Osoby wypalone zawodowo nierzadko cierpią z powodu epizodów depresyjnych czy stanów lękowych; doświadczają poczucia całkowitej utraty energii życiowej, zobojętnienia czy apatii w stosunku do otoczenia, od którego zaczynają się izolować, zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej.

Towarzyszące im nieprzerwanie poczucie bezradności sprawia, że uciekają od problemów, nierzadko popadając w nałogi. Trudno zbudować im relacje, a w pracy myśleć kreatywnie. Wraz z niechęcią do idei współtworzenia organizacji szybko pojawiają się u nich również problemy z zaangażowaniem, efektywnością czy dyspozycyjnością. 

Przykładowo tylko w 2022 r. ZUS odnotował niemal 1,3 mln zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i behawioralnych, co przełożyło się na 23,8 mln dni nieobecności pracowników [dane: Zakład Ubezpieczeń Społecznych – przyp. red.]. Niezwykle częstą przyczyną absencji była reakcja na silny stres oraz trudności adaptacyjne. Zwłaszcza te ostatnie wpływają zaś na rotację pracowników, a w konsekwencji – wymierne, negatywne rezultaty dla organizacji. Koszt rotacji pracownika to ponad 33 proc. jego rocznej pensji [według Employee Benefits News – przyp. red.], co przy skali rotacji np. na stanowiskach handlowych, szczególnie przecież narażonych na wypalenie zawodowe, może znacząco wpłynąć na stabilność finansową firm. Handlowcy często są też „twarzami” firm w relacjach z klientami, ich odejście może prowadzić do spadku zaufania tychże klientów, a w efekcie utraty przychodów.

Istnieje też szereg badań które wprost wskazują na korelację pomiędzy wynikami sprzedażowymi firm a kondycją psychiczną ich pracowników.

Ci zdrowi są bardziej zaangażowani w pracę, efektywniej radzą sobie ze stresem i przez to osiągają lepsze wyniki [raport The Uncrushed – przyp. red.].

Czyli temat wypalenia zawodowego należałoby traktować priorytetowo?

Zdecydowanie tak. Przykładowo ogólnodostępne źródła wskazują, że co najmniej co piąty już Polak doświadcza stresu zawodowego każdego dnia, a kolejne 20 proc. z nich zmaga się ze stresem nawet 3 razy w tygodniu [raport „People at Work 2022: A Global Workforce View” autorstwa ADP – przyp. red.]. Dość niepokojące są w tym kontekście także prognozy WHO, które wskazują, że w 2030 r. depresja będzie najczęściej diagnozowaną chorobą na świecie. To skłania do refleksji nad tym, jak istotny stanie się dla pracowników i ich pracodawców temat zdrowia psychicznego. 

Zjawisko to, które obecnie już zagraża efektywności i wynikom organizacji, może w tym kontekście doprowadzić do jeszcze gorszych w skutkach reperkusji – jeszcze większych spadków wydajności, a w efekcie jeszcze dotkliwszych strat finansowych.

W obliczu powyższego pracodawcy będą zmuszeni do wypracowania i wdrożenia innowacyjnych strategii zarządzania, których celem będzie poprawa zdrowia psychicznego pracowników oraz zapewnienie im odpowiednich narzędzi do działania w warunkach stresu. 

Jakie mogą to być strategie?

W mojej ocenie chodzi tu raczej o pewną uniwersalną strategię czy podejście, niezwykle skuteczne w tym kontekście, bowiem adresujące kluczowy problem związany z wypaleniem. 

Chodzi o to, że często trudno jest je przede wszystkim zdiagnozować. Wypalenie zawodowe nie daje jednoznacznych objawów.

Towarzyszą mu m.in. wspomniane już spadki motywacji i kreatywności, rozdrażnienie, niechęć do pracy czy poczucie niemocy. Na poziomie somatycznym pojawiają się migreny, bóle brzucha, problemy ze snem, napięcie. Objawy te często mylnie jednak przypisywane są zwyczajnemu przemęczeniu i w konsekwencji bagatelizowane. Z moich obserwacji wynika, że jest to nadal częste zjawisko w firmach. Tymczasem brak odpowiedniej i szybkiej interwencji powoduje eskalację objawów wypalenia, a w konsekwencji – szeregu wcześniej wspomnianych reperkusji dla pracodawcy. 

Ważna jest więc tutaj samoświadomość, czyli pokłosie psychoedukacji w zakresie wypalenia zawodowego, jego przebiegu i objawów, a następnie autoobserwacja. Każdy z nas musi samodzielnie nauczyć się rozpoznawać i diagnozować sygnały, które wysyła psychika i ciało, a następnie odpowiednio reagować. Ważne jest, by usłyszeć pukanie, zanim drzwi zostaną wyważone.

Czyli kluczem jest prewencja? 

Dokładnie tak. Mądre zarządzanie wypaleniem zawodowym to w pierwszej kolejności zapobieganie temu zjawisku; prewencja jest tu najwłaściwszą ze strategii. Zresztą, jeśli chodzimy na siłownię, żeby uniknąć nadwagi i miażdżycy, dlaczego mielibyśmy nie wzmacniać odporności psychicznej, żeby uniknąć wyczerpania? Dach naprawia się zanim zacznie padać. 

Jak wspomniałem, ważna jest przy tym samoświadomość, a więc umiejętność odczytywania, co próbuje zakomunikować nam organizm i jakie sygnały nam w tym celu wysyła. Ja musiałem nauczyć się tego już w wieku 21 lat, kiedy to po raz pierwszy zderzyłem się z własnymi granicami. Dodam, że nauka ta nie była łatwa, ponieważ na rynku brakowało wówczas praktycznych porad odnośnie radzenia sobie z wypaleniem. Jeśli w toku poszukiwań udało mi się znaleźć coś potencjalnie wartościowego, było to mało interaktywne, a tym samym mało przydatne. Tymczasem tym, czego potrzebowałem, była obok teorii zwykła praktyka, którą mógłbym wdrożyć do codziennej rutyny i w ten sposób zamienić tę teorię w nawyk chroniący mnie przed wypaleniem w przyszłości. 

Tak narodził się pomysł stworzenia UpBalance. 

Aby wypełnić lukę pomiędzy teorią, a przyswajalną praktyką? 

Tak, m.in. taka przyświecała nam idea przy projektowaniu UpBalance. 

W jaki sposób UpBalance, będąc rozwiązaniem stricte technologicznym, pomaga we wzmacnianiu zdrowia psychicznego?

UpBalance to coś więcej niż aplikacja. To przede wszystkim cyfrowe urządzenie medyczne posiadające odpowiednie certyfikaty potwierdzające jego skuteczność. Program UpBalance oparto na treściach merytorycznych osadzonych w nurcie terapii poznawczo-behawioralnej, o naukowo potwierdzonej skuteczności, oraz ścieżce rozwoju dopasowanej do każdego pracownika na postawie m.in. bieżących analiz jego stanu emocjonalnego. 

Technologia pełni tu kluczową rolę. Przykładowo pozwala na personalizację programu, a tym samym zwiększenie jego skuteczności; sprawia też, że jest on bardziej dostępny.

Czy nie łatwiej jest bowiem czasem sięgnąć po technologię np. w postaci aplikacji i skorzystać z programu tu i teraz, a nie czekać w kolejce do terapeuty? Dostępność programu na żądanie pozwala zaadresować też problem stygmatyzacji zdrowia psychicznego czy dostarczyć wsparcia osobom, które potrzebują pomocy, ale odczuwają wewnętrzny opór przed otwarciem się na drugą osobę. Większa interaktywność, którą zapewnia technologia, umożliwia w tym przypadku komunikację dwutorową, użytkownik-aplikacja, a więc de facto interakcję. Wreszcie, technologia pomaga pozytywnie kształtować nawyki, wprowadzać je do codziennej rutyny, powracać do wybranych zagadnień czy wybrane ćwiczyć. 

Czy możesz podzielić się przykładami sytuacji, w których UpBalance pomógł pracownikom w radzeniu sobie z wypaleniem zawodowym?

Takich sytuacji mógłbym przytoczyć wiele, zarówno z życia zawodowego jak i prywatnego, ale posłużę się przykładem jednej z dużych firm. Dla wielu osób tam zatrudnionych, zwłaszcza dla zespołu handlowego i zarządu, ostatni rok był niezwykle trudny. Korzystanie przez nich w tym czasie z aplikacji, połączone ze wsparciem coachingu czy psychoterapii, było bardzo owocne. 

Również w Prosomie staramy się te różne mechanizmy wsparcia psychicznego stosować w praktyce, by zachowywać higienę umysłu. Zwłaszcza w startupie jest to bowiem ekstremalnie trudne.

Co twoim zdaniem wyróżnia UpBalance spośród innych metod psychoterapii wspierających w walce z wypaleniem zawodowym?

UpBalance w bardzo przystępny sposób łączy teorię, czyli książkę, z praktyką, a więc terapeutą. 

Z jednej strony znajdziemy tu więc wiele praktycznych porad czy sposobów zachowania higieny zdrowia mentalnego oraz przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu, innymi słowy – metod na wzmocnienie odporności psychicznej. Te praktyczne metody są przy tym dostarczone przez aplikację w sposób w niezwykle łatwy, intuicyjny i przyjemny. 

Z drugiej strony mamy pewność, że są to metody certyfikowane i zbadane klinicznie. Jest to ważne, ponieważ obszar ten jest nadal niewystarczająco uregulowany. W Polsce przykładowo nadal brakuje standardów w obszarze wsparcia psychicznego czy zaleceń dotyczących tego, w jaki sposób poszczególne obszary należałoby wzmacniać. Niestety daje to pole do wielu nadużyć. 

UpBalance to przede wszystkim certyfikowane urządzenie medyczne bazujące na metodach sprawdzonych naukowo oraz walidowanych zarówno w środowisku klinicznym, jak i w świecie realnym, czyli na bazie rzeczywistych doświadczeń użytkowników. 

W jaki sposób, twoim zdaniem, kultura organizacyjna może redukować poziom wypalenia zawodowego wśród pracowników? 

Oczywiście widzę bardzo duży, pozytywny wpływ UpBalance i innych metod wsparcia mentalnego pracowników na ich efektywność oraz kreatywność. 

Jest to niezwykle istotne, ponieważ przykładowo firmy z obszaru twórczo-kreatywnego nie mogą pozwolić sobie na to, by ich pracownicy byli obciążeni presją. W długim terminie spowoduje to u nich spadek poziomu energii, zaangażowania, kreatywności czy cynizm i zdystansowanie się; pogorszy się jakość komunikacji pomiędzy pracownikami czy ich otwartość na zmiany. Dla takiej organizacji oznacza to dosłownie śmierć. 

W korporacjach, w których pracownicy wykonują proste, powtarzalne czynności, musimy zaś wziąć pod uwagę fakt, że monotonia i znużenie mogą zwiększać ryzyko popełnianych błędów. 

W tym kontekście ewidentnie widzę ogromne zmiany w jakości pracy zespołów, w których wdrażane są skuteczne, walidowane naukowo metody wsparcia mentalnego pracowników. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje tutaj, wspomniane wcześniej, działanie prewencyjne tych narzędzi.  

Jakie są twoje osobiste cele związane z wpływem, jaki UpBalance mógłby mieć na społeczeństwo w kontekście walki z wypaleniem zawodowym i nie tylko?

Przede wszystkim zmiana postrzegania wagi zdrowia psychicznego dla szeregu aspektów życia człowieka, a ściślej – nadanie temu obszarowi wagi mu należnej. 

Żyjemy w popkulturze, która karmi nas przekonaniem, że wytrwałość czy odwaga to cechy powiązane wyłącznie z fizycznością. Ma to swój kontekst historyczny – kiedyś trzeba było walczyć, by przetrwać, czy wytrzymać mroźną zimę w jaskini. Tymczasem dziś, w większości sytuacji naszego życia wspomniana przeze mnie wytrwałość i wytrzymałość są czymś zupełnie innym. Odnoszą się one głównie do realizowania celów, życzliwości i wrażliwości w stosunku do innych czy umiejętności wsparcia osób, które nas otaczają. Wychodzenie ze strefy komfortu to nie skok ze spadochronem, a znalezienie w sobie przestrzeni emocjonalnej, która przykładowo pozwoli nam towarzyszyć osobie, która umiera.

Mnie marzy się świat, w którym rozumiemy, w jaki sposób budować zdrowie i odporność psychiczną. Chciałbym, abyśmy postrzegali to właśnie jako prawdziwą wartość i siłę, oraz żeby wizyta u psychologa przestała być tematem tabu. 

Żyjemy w świecie, w którym posiadanie wysportowanej sylwetki nie przekłada się na nic. Natomiast rozumienie własnych emocji, wytrwałość, konsekwentność, otwartość przekłada się na wszystko – na sukces zawodowy, dobre związki, zaufane grono przyjaciół. Nie można zrobić dla siebie nic lepszego, jak właśnie wzmacniać siebie psychicznie, próbować lepiej siebie zrozumieć, a dzięki temu lepiej pokierować swoim życiem i żyć w równowadze. 

Moim marzeniem jest propagowanie wiedzy w obszarze dbania o zdrowie psychiczne, szerzenie świadomości tego, w jaki sposób funkcjonują nasze emocje, umysł i ciało oraz w jaki sposób należy je chronić i regenerować. Chciałbym, aby stało się to wiedzą powszechną i weszło w kanon nawyków, które towarzyszą nam na co dzień. 

UpBalance jest na pewno drogą i środkiem do rozpowszechnienia codziennej higieny zdrowia psychicznego w obszarze zawodowym i nie tylko.

Marek Ostrowski, CEO Prosomy

Marek Ostrowski, CEO Prosoma Sp. z o.o.
Psychoonkolog z wykształcenia i pasji, przedsiębiorca z doświadczenia; w tworzeniu unikatowych na skalę światową produktów pomaga mu wrodzona kreatywność, charyzma i, z pewnością – ponadprzeciętna wytrwałość. Innowacyjne firmy tworzy już bowiem od 14 lat. To on stoi za sukcesem LuxonLed, jednej z pięciuset najdynamiczniej rozwijających się firm w regionie EMEA, wyróżnionych w prestiżowym rankingu Deloitte. Obecnie z sukcesem rozwija Prosomę, spółkę med-tech dostarczającą unikatowych rozwiązań e-health w obszarze zdrowia psychicznego. Zagadnienie to jest Markowi szczególne bliskie; jako psycholog rozumie i promuje szczególne znaczenie równowagi emocjonalnej w wielu aspektach życia człowieka, w tym w sferze zawodowej.

Złap Balans to cykl artykułów opracowany przez zespół UpBalance, który zajmuje się wzmacnianiem odporności psychicznej, a jego celem jest troska o dobrostan pracowników. Tworzą go ludzie, którzy z pasją dzielą się wiedzą i doświadczeniem, aby pomóc innym w zakresie budowania zdrowia psychicznego i zawodowego zaangażowania.

Sprawdź:

RocketSpace.pl

RocketSpace.pl to magazyn portalu pracy przyszłości – RocketJobs.pl. Misją RocketSpace.pl jest zwiększanie świadomości społecznej w kwestiach związanych z rynkiem pracy. Jesteśmy tam, gdzie każdy pracownik white collar. Śledzimy na bieżąco najnowsze trendy na rynku pracy.

Reklama Women in Tech

Czytaj także

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w tekście
Zobacz wszystkie komentarze