Przeczyta twoje CV i przeprowadzi z tobą trening. Tak sztuczna inteligencja pomaga dziś w rekrutacji i zatrudnieniu pracowników

Przeczyta twoje CV i przeprowadzi z tobą trening. Tak sztuczna inteligencja pomaga dziś w rekrutacji i zatrudnieniu pracowników fot. Stock-Asso / Shutterstock.com

Pozyskiwanie odpowiednich kandydatów i ich zatrudnianie jest jednym z najważniejszych zadań każdego przedsiębiorstwa. Od nich bowiem zależy jego przyszłość i kierunki rozwoju firmy. Z tego względu, decyzja musi być przemyślana – należy brać pod uwagę nie tylko umiejętności, ale również profil osobowościowy i dopasowanie do firmy. Wykorzystanie AI w procesie rekrutacji może wesprzeć HR-owców w tym trudnym zadaniu, zapewniając im narzędzia potrzebne do dostarczenia doskonałych rezultatów.

Wykorzystanie AI w procesie rekrutacji brzmi tajemniczo i doniośle. Czy odtąd decyzje o przyjęciu lub odrzuceniu kandydatów będą podejmować nieczułe maszyny? Czy też może wesprą one ludzkich rekruterów, żeby ci mieli szerszy ogląd i więcej czasu na podejmowanie strategicznych decyzji? Nie należy jednak bać się nieznanego. Zmiany technologiczne powinno się odczytywać przez pryzmat ewolucji społeczeństwa, nie zaś rewolucji. Postaramy się odpowiedzieć na te kluczowe pytania i wątpliwości. Materiał wsparli merytorycznie prelegenci z wydarzenia I Love Business & HR – Michał Szum i Taja Vasilevich.

Zastosowanie AI w rekrutacji: Research

Każda rekrutacja rozpoczyna się od researchu, czyli zapoznania się ze specyfiką stanowiska, rynku oraz dostępnych kandydatów. Tradycyjnie jest to jeden z najbardziej czasochłonnych i obciążających etapów dla rekruterów, którzy muszą zapoznać się z setkami źródeł informacji. Jeszcze pół biedy, gdy chodzi o zatrudnienie nowego stażysty do działu kadr, ale wymogi na stanowisko Fullstack Cloud Architecture Technical Lead Engineer with PostgreSQL mogą jednak doprowadzić do obłędu. Na szczęście, pomoc jest już w drodze! Narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję mogą znacznie pomóc w tym aspekcie. Dodatkowo, zastosowanie komend przy pomocy języka naturalnego zdejmuje ważną barierę wejścia, gdyż wiele algorytmów staje się dostępnych dla każdego, niezależnie od umiejętności informatycznych. W przyszłości, ta perspektywa będzie się tylko poszerzać, a zastosowanie AI w procesie rekrutacji może stać się normą.

Ekspercka wiedza po kilku kliknięciach

Dobry rekruter wykonuje research dotyczący stanowiska oraz wymagań względem niego w sposób szczegółowy i z nienaganną rzetelnością. Sztuczna inteligencja może pomóc w szybszym i sprawniejszym pozyskaniu takiej wiedzy. Najlepsze modele językowe, takie jak ChatGPT 4 potrafią błyskawicznie przeszukać setki źródeł informacji, w tym raportów branżowych, artykułów prasowych i publikacji eksperckich, identyfikując najnowsze trendy i zmiany na rynku pracy. Ponadto, wykorzystanie specjalistycznych programów wytrenowanych na bazie istniejących na rynku ofert pozwoli HR-owcom na porównywanie ogłoszeń o pracę w podobnych firmach oraz branżach. Dzięki temu, łatwiej im będzie dopasować treść i zawartość ogłoszenia do konkurencyjnych ofert, co ma kluczowe znaczenie dla przyciągnięcia kandydatów wysokiej jakości. Kiedy już zostaną one ustalone, narzędzia oparte na AI mogą przeanalizować profile zawodowe na platformach społecznościowych i portalach pracy, identyfikując kandydatów z odpowiednimi umiejętnościami i doświadczeniem. To umożliwia rekruterom skierowanie ogłoszenia do konkretnych grup zawodowych.

Ponadto, to prawdziwa gratka dla koneserów quiet hiringu. Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji są zdolne do skrupulatnego przeczesywania profili zawodowych na platformach społecznościowych i portalach rekrutacyjnych. Dzięki temu rekruterzy mogą wskazać potencjalnych kandydatów, których umiejętności i doświadczenie idealnie korespondują z oczekiwaniami pracodawcy, przeskakując żmudny okres oczekiwania, aż ci zgłoszą się sami.

Zastosowanie AI w rekrutacji: Tworzenie treści rekrutacyjnych

W momencie, gdy etap researchu mamy już za sobą, mogłoby się wydawać, że stworzenie treści rekrutacyjnych to betka. Dobra oferta pracy powinna jednak oprócz godziwych warunków zatrudnienia, przyciągać uwagę swoją formą i dopasowanym do odbiorcy językiem. Nie każdy jednak musi być mistrzem pióra pokroju Horacego lub Moliera.

W tej kwestii mogą okazać się bardzo przydatne generatory tekstu, takie jak ChatGPT lub Bard od Google’a. Jeśli jednak zależy nam na uzyskaniu adekwatnego efektu, nie wystarczy fraza „napisz mi ogłoszenie na stanowisko menedżera ds. social mediów”. Wpisany komunikat powinien być jak najbardziej szczegółowy, zawierać duży zakres informacji, które chcemy zamieścić oraz wytyczne dotyczące stylu.

Coraz więcej firm decyduje się na rozwiązania oparte o AI i jest to naturalny kierunek rozwoju, ponieważ zyskują tym realną przewagę konkurencyjną. Dobrze skonstruowane procesy, oparte o sztuczną inteligencję i dbające o candidate experience na najwyższym poziomie, przynoszą firmom realne korzyści bez utraty na jakości. To, co jest kluczowe w takim wsparciu, to zadbanie o kontekst dostarczony AI, ponieważ to on pozwala tworzyć treści będące spójne np. z komunikacją danej marki

– zaznacza Michał Szum

Pod czujnym okiem człowieka

Nawet skrupulatne przygotowanie zapytania do chatbota nie gwarantuje, że jego odpowiedź spełni nasze oczekiwania. ChatGPT w wersji bezpłatnej opiera swoje odpowiedzi wyłącznie na zbiorze danych do stycznia 2022 roku. A naprawdę wiele się od tego czasu wydarzyło na świecie! To aż smutne, że nie ma pojęcia o wizycie Mike’a Tysona w Piątnicy. Ponadto, duże modele językowe mają jeszcze większą słabość do konfabulacji. Nie bez powodu ich angielski skrót LLM oznacza Lazy Lying Machines – Leniwe Kłamliwe Maszyny (w rzeczywistości z ang. Large Language Models, czyli Duże Modele Językowe). Ostatecznie mogą one dostarczyć informacji, że twórcą wzoru na obliczanie Blue Monday jest psycholog Claude Arnstein zamiast Cliffa Arnalla. Niby coś dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele.

Jeśli ślepo zaufamy informacjom pozyskanym ze strony sztucznej inteligencji, może dojść do tzw. efektu halucynacji. Ekspertka, Taja Vasilevich, wypowiedziała się, w jaki sposób, rekruterzy mogą efektywnie i szybko weryfikować poprawność informacji zawartych w ich odpowiedziach.

Tak zwany efekt halucynacji AI jest jednym z największych zagrożeń, jeżeli chodzi o praktyczne wykorzystanie ChatGPT. Przede wszystkim trzeba być na to mocno uczulonym i przy większych researchach wychodzić z ograniczonym zaufaniem do tego narzędzia. Chat świetnie się sprawdzi jako narzędzie wspierające naszą pracę, natomiast nie możemy w całości oddać naszych obowiązków modelowi. Jak najbardziej możemy szybko uzyskać niezbędne dla nas informację, natomiast zawsze przyda się sprawdzić to dodatkowo posługując się licznymi narzędziami dla factcheckingu bądź prostym sprawdzeniem w Googlu. Dodatkowo śmiało możemy prowadzić dyskusję z Chatem GPT i wskazywać na jego błędy, w ten sposób wzmacniamy nasze narzędzie merytorycznie.

Ścisła kontrola ze strony pracownika jest wymagana nie tylko odnośnie zawartych informacji, lecz również warstwy stylistycznej. W grę wchodzi także uchwycenie specyfiki samej firmy. W efekcie nieraz okaże się, że napisanie tekstu samodzielnie wyjdzie szybciej niż kopanie się z koniem, albo jak w tym przypadku – z kotem (fr. chat – kot, przyp. red.).

Zastosowanie AI w rekrutacji: Wybór kandydatów i rozmowa rekrutacyjna

Publikacja inteligentnie zoptymalizowanego ogłoszenia to dopiero część kosmicznej odysei o sztucznej inteligencji w rekrutacji. Kolejnym ważnym etapem będzie przejrzenie i odfiltrowanie odpowiednich kandydatów z olbrzymiej puli aplikacji, którą bez wątpienia przywołał nasz anons. Ze względu na ogromną ilość danych do przeanalizowania, duże wolumeny CV są często przetwarzane zbiorczo przy pomocy programów ATS (od ang. Applicant Tracking System). Pozwala to znacząco przyspieszyć pracę rekruterów oraz dać im więcej informacji w celu podjęcia decyzji. Tutaj znowu może przydać się robotyczna rada ze strony AI. Inteligentne algorytmy pomogą z sortowaniem aplikujących i odnalezieniem tych, którzy najlepiej się pokrywają z poszukiwaną sylwetką kandydata. Uczące się systemy mają wiele przewag nad tradycyjnym filtrowaniem po określonych cechach. Zamiast jedynie patrzeć na metryki, takie jak wykształcenie lub lata doświadczenia, system pomoże z całościowym profilowaniem CV. Szczególnie, poinformuje HR-owca o tym, którzy aplikanci są (najprawdopodobniej) najbardziej perspektywiczni, streszczając ich mocne i słabe strony.

Dane wejściowe są kluczowe

Chociaż technologia bywa imponująca, warto zauważyć, że każde AI w procesie rekrutacji będzie jedynie tak dobre jak jego dane wejściowe. W 2018 roku, technologiczny gigant Amazon zdecydował zaprzestać używania inteligentnego programu do oceny kandydatów ze względu na… jego dyskryminujące zachowania. Maszyna była trenowana na danych z dziesięciu lat rekrutacji i wyrobiła sobie na ich bazie pewne uprzedzenia, zauważywszy je wśród prawdziwych HR-owców. Mianowicie, częściej rekomendowała kandydatów płci męskiej do zadań technicznych i informatycznych, nawet w przypadkach, gdy aplikujące kobiety miały więcej kompetencji. Z tego względu, dokładne testowanie systemów przed ich wdrożeniem i ich walidacja przez doświadczonych kadrowców to istny must have.

Przetrenuj rozmowę na żywo

Jednym z aspektów, na który kadrowcy czekają z zapartym tchem, jest automatyzacja wielu powtarzalnych procesów administracyjnych i ciągłej komunikacji. Za kilka lat, mało kto się zdziwi, gdy z zaproszeniem na właściwą rozmowę rekrutacyjną zadzwoni do niego… bot. I to znacznie bardziej wygadany od legendarnej Klary Sobieraj! Tymczasem, w oczekiwaniu na telefon ze strony fotowoltaiki można skupić się na rozmowie w formie pisemnej. Zapracowany rekruter nie zawsze odrobi pracę domową przed zaplanowanym interview. Czasem, ze względu na brak czasu, zwyczajnie nie jest pewny, o co pytać i jakich konkretnych cech poszukiwać wśród kandydatów na poszczególne stanowiska. W takiej sytuacji, wirtualny asystent sprawdzi się niemal tak dobrze jak prawdziwy. Generatywne modele językowe z powodzeniem pomagają w streszczaniu informacji i dopracowywaniu listy pytań. Przykładowo, można je poprosić o ustalenie proporcji pomiędzy pytaniami technicznymi a tymi o umiejętnościach miękkich. Dodatkowo, dzięki nim rekruter może sobie odświeżyć, na co szczególnie zwracać uwagę w odpowiedziach wywiadowanego.

Złota rada dla niedoświadczonego kandydata

Już wkrótce nie będzie również dziwnym, żeby z drugiej, kandydackiej strony przed prawdziwą rozmową, skorzystać z inteligentnego chatbota do jej symulacji. Dzięki temu, będziemy można lepiej się przygotować na potencjalne pytania i podejść do niej bez zbędnego stresu. Warto jednak zwrócić uwagę, czy ograniczony trening rozmowy pomoże w jej przeprowadzeniu, czy też ograniczy inicjatywę oraz kreatywność kandydata. Eksperci są jednak nastawieni optymistycznie. Jak zauważa Michał Szum:

Oczywiście, chatboty są nie tylko w stanie pomóc w symulacji „drugiej strony”, ale dzięki prawdziwym odpowiedziom udzielonym na zadane pytania, są również w stanie przeanalizować je pod kątem konkretnej roli i dać wskazówki, na co zwrócić szczególną uwagę. Oczywiście nie należy ich traktować jak wyroczni, tylko bardziej jak trening – to trochę tak jak z przygotowaniem do testu czy prezentacji publicznej, gdzie kluczem jest złapanie głównej myśli, dzięki czemu zyskujemy elastyczność i swobodę w odpowiedziach.

Być może, samodzielny trening z roborekruterem okaże się kluczem do udanej rozmowy kwalifikacyjnej.

AI w procesie rekrutacji – podsumowanie i rekomendacje

Według najnowszych koncepcji wyznawanych przez wiodące firmy technologiczne, takie jak Microsoft lub Alphabet, sztuczna inteligencja nie powinna być zamiennikiem dla człowieka, lecz lojalnym drugim pilotem, który pomoże go odciążyć i zwiększyć jego możliwości. Z racji, iż ludzka pamięć bywa czasem zawodna, taki asystent pomoże rekruterowi, streszczając i przypominając najważniejsze elementy z odbytych rozmów kwalifikacyjnych. Niczym pilny czeladnik spisze je i słowami niezastąpionego kabaretu Dudek podkreśli „wężykiem, wężykiem” najważniejsze punkty stanowiące clou spotkania. Następnie, inteligentne algorytmy mogą pomóc porównać kandydatów między sobą i zarekomendować, na co szczególnie zwrócić uwagę przy decyzji. Ze względu na mnogość czynników, które wpływają na wynik rekrutacji oraz odpowiedzialność, najlepiej, żeby ta pozostała w gestii człowieka.

Czy AI wzmocni kulturę feedbacku?

Warto zauważyć, że baczne uszy cyfrowego pomocnika przysłużą się również aplikującym. Kandydaci będą mogli otrzymać spersonalizowane raporty prezentujące ich mocne i słabe strony, żeby (szczególnie w przypadku niepowodzenia) lepiej przygotować się na kolejne zawodowe przygody. Ułatwione zbieranie danych i przygotowanie odpowiedzi będą stanowić dodatkowy motywator dla kadrowców, żeby przekazywać informację zwrotną również odrzuconym kandydatom. A to zdecydowanie będzie zmiana na lepsze! Mało sytuacji jest równie frustrujących jak oczekiwanie na odpowiedź firmy, która zdecydowała się na ghosting. Informacja zwrotna będzie szczególnie istotna dla początkujących pracowników, którzy nie zawsze wiedzą co poprawić, żeby uzyskać upragnioną ofertę.

Co jeszcze można wymyślić?

Chociaż obecnie obserwujemy bardzo dynamiczny rozwój w obszarze technologii opartej o algorytmy uczące się, raczej nie należy zakładać, że zatrzyma się on na chatbotach oraz programach do projektowania grafik i piosenek. AI w procesie rekrutacji pozostawia wyjątkowo szerokie pole do popisu.

Rozwój Sztucznej Inteligencji i Machine Learning jest tematem, który budzi we mnie najwięcej zainteresowania wśród wiadomości, które śledzę. Abstrahując od momentów związanych z regulacjami prawnymi i etyką, przed nami otwierają się niemal nieograniczone możliwości wykorzystania algorytmów.

Układanie strategii, spersonalizowanych ścieżek karierowych, analiza kandydatów, przeprowadzenia jakościowych i ilościowych badań pracowniczych, diagnoza potencjalnych problemów i automatyzacja procesów rekrutacyjnych – to naprawdę dopiero czubek góry lodowej. Potencjał rozwojowy jest olbrzymi! I już w tym momencie każdy z nas może zadać sobie pytanie “czy ten proces możemy zautomatyzować?”

– opowiada Taja Vasilevich.

I Love Business & HR

Kiedyś zadaniem ludzkich oczu i wykwalifikowanych umysłów było przesiewanie potencjalnych pracowników. Teraz, w erze sztucznej inteligencji, algorytmy przejęły pałeczkę, wprowadzając do gry nowe zasady. Choć ich autonomiczność może z początku przerażać, są to narzędzia jak każde inne. Przy wprowadzeniu pierwszych kombajnów z pewnością poziom nieufności w społeczeństwie był zbliżony. Rolą tej technologii jest jednak usprawnienie procesu rekrutacji poprzez wyeliminowanie mozolnych i powtarzalnych czynności, które dotychczas trzeba było wykonywać ręcznie. Sztuczna inteligencja jest zdolna do przeanalizowania olbrzymich wolumenów danych niemalże w ułamku sekundy. Ludziom sugeruje się natomiast powolną asymilację, aby uniknąć „szoku termicznego”, gdy inteligentne rozwiązania przejdą do powszechnego użytku.

29 listopada 2023 roku specjaliści z branży HR mieli okazję wysłuchać o zastosowaniu ChatuGPT w celu „ożywienia” procesu rekrutacji. To raptem jeden z tematów, które wystąpiły na konferencji I Love Business & HR – wydarzeniu zorganizowanym we współpracy z RocketJobs.pl i Just Join IT. Ludzka inteligencja nie musi być gorsza od tej sztucznej, a algorytmy uczące się nie nauczą się niczego bez odpowiednio przygotowanej bazy wiedzy.

Redaktorka

Z wykształcenia filolog języka francuskiego, jednak od najmłodszych lat emocjonalnie związana z dziennikarstwem i działalnością literacką. Interesuje się szerokim wachlarzem tematycznym, zaczynając od kwestii językowych, kulturowych i społecznych, poprzez finanse i ekonomię, aż po naukę i prawo. Można powiedzieć, że w życiu podąża za iście renesansową definicją bycia "humanistą".

Banner kampanii #MisjaZmiana z Krzysztofem Stanowskim i Julką

Czytaj także

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w tekście
Zobacz wszystkie komentarze