fbpx

Mapowanie treści a content marketing

Słowa, zdania, historie. W codziennym życiu nie przykładamy do nich większej uwagi. Stały się dla nas czymś naturalnym. Po prostu prowadzimy dialog, opowiadamy komuś świeżo obejrzany serial lub odpisujemy na SMS. Ale jakby głębiej się nad tym zastanowić, w tych codziennie wypowiadanych słowach zawsze kryje się jakaś historia, jakiś komunikat. Zawsze chcemy coś sprzedać. W mniejszym lub większym tego słowa znaczeniu. Gdy ktoś na ulicy pyta Cię o drogę, tłumacząc, w którym kierunku ma się udać, sprzedajesz mu swoje doświadczenia i wiedzę. Nic w zamian nie oczekując. A co gdyby zacząć czerpać z tego korzyści? Oczywiście da się. Trzeba tylko dobrze się do tego zabrać.

 

Czym jest mapowanie treści?

Content mapping to strategia tworzenia treści w taki sposób, by uwzględniały one ścieżkę zakupową Twoich person, a także określania formatów dotarcia do odbiorców, tematów potencjalnie interesujące ich czy fraz kluczowych, których warto użyć w publikacjach. To także próby poznania i zrozumienia potrzeb klienta na różnych etapach dokonywania zakupu, oraz starania się pomóc mu w tym procesie właśnie poprzez content.

Po co mapować treści?

Świetnie napisany artykuł, opis produktu czy hasło reklamowe jest nic nie warte bez odbiorców. To oni zdecydują o ich popularności i przede wszystkim skuteczności. Co z tego, że firma wyda rewelacyjnie napisany zbiór zastosowań swojego produktu, skoro nikt go nie przeczyta i nie wykorzysta.

Mapowanie treści ma ułatwić Ci pracę i przede wszystkim sprawiać, że będzie ona przynosiła zamierzone efekty. Ponadto przydaje się, żeby:

✅ zaplanować to, co chcesz przekazać,
✅ napisać to tak, żeby spotkało się z przychylnością czytelników,
✅ publikować to w sposób przyjemny i łatwy w odbiorze,
✅ umieścić to w miejscach, gdzie jest na niego zapotrzebowanie.

Kiedy dobrze zaplanujemy i połączymy te wszystkie elementy, możemy być pewni, że pojawimy się we właściwym czasie, z właściwym komunikatem, dla właściwych osób.

Poznaj swoich odbiorców – Buyer Persona w akcji

Opowiadając dziadkom, na czym polega Twoja praca, rzadko kiedy będziesz posługiwał się branżowymi określeniami. Będziesz starał się wytłumaczyć to w jak najprostszy sposób. Często pominiesz, jakie konkretnie działania wykonujesz, a skupisz się na rezultacie, jaki chcesz nimi osiągnąć. W rezultacie, gdy ktoś zapyta Twoich dziadków: “A czym ten Twój wnusiu się właściwie zajmuje?”, będą potrafili łatwo odpowiedzieć “organizuje szkolenia”. Inaczej sytuacja będzie wyglądała podczas rozmowy np. z rekruterem. Tam posługiwanie się branżowych slangiem oraz opisywanie, jak krok po kroku zrealizowałeś zadanie, jest wręcz konieczne. Bez tego nie obronimy swojej wiedzy i doświadczenia, a co za tym idzie – nie osiągniemy tego, po co przyszliśmy, czyli zdobycie nowej pracy.

Mimo iż w obu przypadkach opowiadaliśmy w zasadzie o tym samym temacie, to obie historie będą się od siebie różniły. To, co właśnie zrobiliśmy, to dostosowanie swojego komunikatu do odbiorcy. A przyszło nam to tak łatwo, ponieważ go znaliśmy i wiedzieliśmy, czego oczekuje.

W content marketingu jest dokładnie tak samo. Odbiorca naszych treści to tzw. Buyer Persona, czyli fikcyjnie stworzona sylwetka osoby. Tworzymy ją przede wszystkim, żeby:

✅ dowiedzieć się, jakimi cechami się wyróżnia,
✅ poznać jej oczekiwania i obawy,
✅ sprawdzić, jakie wyzwania przed nią stoją.

Dokładnie tak samo sytuacja wyglądała w wyżej przytoczonym przykładzie. Chcąc spełnić oczekiwania dziadków i jasno opowiedzieć na temat swojej pracy, zastanawiałeś się, jaki komunikat będzie do tego najlepszy. Zrobiłeś to, ponieważ znałeś swojego odbiorcę. Zanim zacząłeś odpowiadać, pomyślałeś, gdzie może pojawić się problem i jak najlepiej go uniknąć.

Stworzenie Buyer Persony to pierwszy i konieczny krok, który musisz wykonać. Pamiętaj, że tylko wiedząc, do kogo mówisz, będziesz umiał robić to dobrze.

 

 

Lejek marketingowy nadchodzi z odsieczą

W zależności od tego, w jakim momencie dotrzesz ze swoją marką do odbiorcy, będą kierowały nim inne potrzeby. Aby dobrze na nie wszystkie odpowiedzieć, warto zbudować lejek marketingowy, gdzie dokładnie określisz, w jakim miejscu i z czym powinieneś się znaleźć. Dzięki temu Twoje treści nie będą trafiały do przypadkowych osób, tylko dokładnie do tych, na których Ci zależy.

Podstawowe etapy lejka, od których możesz zacząć, to:

  1. Świadomość.
  2. Zainteresowanie.
  3. Decyzja.
  4. Zakup.

W każdej fazie Twój odbiorca będzie szukał innych informacji, w różnych formach. Kluczem do skutecznego mapowanie Twoich komunikatów jest znaleźć miejsca, w których Twój odbiorca ich oczekuje.

 

Teraz, gdy już znasz podstawy, zbudujemy małą checklistę, dzięki której będziesz mógł łatwiej wprowadzać wszystko w życie.

Stwórz Buyer Personę – określ, kim są Twoi odbiorcy i jakie treści najlepiej do nich przemawiają.
Opracuj lejek marketingowy – inaczej będzie mówił do osób, które dopiero wgryzają się w temat, a inaczej do tych bardziej doświadczonych.
Przemyśl content i formę – pamiętaj, że “opakowanie” też się liczy. Czasami zamiast długich opracowań, lepiej sprawdzą się krótkie i obrazkowe infografiki.
Znajdź kanał dystrybucji – miejsca, gdzie zaglądają Twoi odbiorcy, są miejscami, gdzie musisz na nich czekać.
Planuj – jeśli przyzwyczaisz swoich czytelników, do stałej dystrybucji, wyrobisz w nich nawyk oczekiwania. Kalendarz publikacji, będzie tutaj bardzo pomocny ▢
Testuj – wpadki się zdarzają, nie bój się wyciągać z nich wniosków. Zauważyłeś, że coś nie konwertuje? Spróbuj inaczej.

 

Podsumowanie

Pamiętaj, że nawet najlepszy tekst nie sprzeda się sam. Poznanie i wyjście do swoich odbiorców to must have, który powinieneś wykonać. To łatwiejsze niż myślisz, a swoją przygodę najlepiej zacząć od źródła – zapytaj obecnych odbiorców, jak na Ciebie trafili i dlaczego wracają. To prostsze niż Ci się wydaje. Powodzenia!

 

Autorką artykułu jest Magdalena Kulpa, Marketing Leader w X-Coding IT Studio. Odpowiedzialna za opracowywanie i wdrażanie strategii marketingowej; swoje działania skupia na rozwoju wizerunku firmy oraz budowaniu stałych relacji. Popołudniami łatwo ją znaleźć na konferencjach branżowych i meetupach. Z zamiłowania zgłębia świat PR-u.

 

Źródło ilustracji: canva.com