Awaria Facebooka - wyciekły dane 1,5 miliarda użytkowników
Awaria Facebooka

Awaria Facebooka to nie wszystko – hakerzy chcą sprzedać dane 1,5 miliarda użytkowników

Awaria Faceboooka, która obejmowała również należące do niego platformy, takie jak Messenger, Instagram i WhatsApp, 4 października trwała ponad 6 godzin. Problemy zaczęły się ok. godz. 17:40 naszego czasu, a ich funkcjonalności zaczęły wracać dopiero ok. północy. Do tej pory nie spotkaliśmy się z aż tak dużą, globalną awarią.

Jak się okazuje, nie tylko aplikacje przestały działać, ale również system komunikacji Workplace był problemem. Jak podaje „New York Times”, nawet pracownicy mieli problem z korzystania z bramek wejściowych do budynku.

 

Z jakiego powodu nastąpiła awaria Facebooka?

Nasi inżynierowie ustalili, że zmiany w konfiguracji routerów, które koordynują ruch sieciowy między naszymi centrami danych, były źródłem problemu – wyjaśnił Facebook w komunikacie.

Wyciekły dane z Facebooka

Okazuje się, że awaria nie jest jedynym problemem firmy – z Facebooka ponoć pozyskano aż 1,5 mld danych, jak czytamy w serwisie benchmark.pl. Nie było to powiązane z awarią 4 października. Teraz hakerzy chcą sprzedać posiadane informacje. Dane to nie loginy i hasła, ale m.in. imiona, nazwiska, adresy e-mail, czy numery telefonu użytkowników.

Na jednym z forów, hakerzy zaoferowali dane miliona użytkowników w cenie 5 tysięcy dolarów. Ogłoszenie pojawiło się już 22 września, ale głośno się o nim zrobiło dopiero teraz, po publikacji na stronie Privacy Affairs, gdzie zresztą też możecie przeczytać aktualne informacje na ten temat. Dane ponoć zostały pozyskane metodą scrapowania. Posiadanie takich informacji o użytkownikach sprawia, że są oni narażeni na ataki np. niechcianych reklam, czy dostawanie plików z niebezpiecznymi treściami. Nadal jednak trwają prace nad zweryfikowaniem informacji o wycieku danych.


Źródło zdjęcia głównego: [email protected] Catalog